Odbicie popytu w cieniu ryzyk globalnych i transformacyjnych. Sytuacja i perspektywy branży stalowej.
Unijny przemysł stalowy pozostaje pod presją globalnej nadpodaży, wysokich kosztów energii i coraz bardziej wymagającej polityki klimatycznej. W Polsce najbliższe lata powinny przynieść wyraźny wzrost zapotrzebowania na stal związany z inwestycjami infrastrukturalnymi, energetycznymi i obronnymi. Poprawa koniunktury może jednak nie wystarczyć do rozwiązania problemów osłabionej finansowo branży, która stoi przed koniecznością kosztownej transformacji technologicznej. Czy nowe instrumenty ochrony rynku oraz zmiany w unijnej polityce klimatycznej pozwolą utrzymać opłacalną produkcję stali w Polsce i Unii Europejskiej? O tym w najnowszym raporcie sektorowym.
Globalne moce produkcyjne rosną szybciej niż popyt, zwiększając presję konkurencyjną na europejskich producentów.
Globalne zużycie stali surowej od 2019 roku pozostaje w przybliżeniu stabilne, podczas gdy światowe moce produkcyjne nadal rosną. Ich rozbudowę napędzają przede wszystkim kraje rozwijające się, wykorzystujące w tym celu wsparcie publiczne i dążące do stworzenia własnego zaplecza przemysłowego. W rezultacie wykorzystanie światowych mocy produkcyjnych obniżyło się z ponad 77% w 2019 roku do około 73% w 2025 roku. Według prognoz tendencja ta będzie się utrzymywać również w kolejnych latach.
Jednocześnie coraz większa część globalnej produkcji przesuwa się do gospodarek dysponujących tanią energią i rozbudowanym systemem wsparcia publicznego oraz stosujących mniej restrykcyjną politykę klimatyczną. Chiny pozostają zdecydowanie największym producentem stali, w obecnej dekadzie odpowiadając za blisko 55% światowej produkcji (wobec 44% w 2010 roku). Jednocześnie coraz większe znaczenie dla wzrostu globalnych mocy mają Indie i państwa Azji Południowo-Wschodniej.
Unijna branża stalowa szczególnie mocno odczuwa połączenie globalnej nadpodaży, wysokich cen energii w Europie i kosztów polityki klimatycznej. W latach 2010–2025 utrzymywane w UE moce produkcyjne stali surowej zmniejszyły się o 18%. Mimo ograniczenia utrzymywanego potencjału produkcyjnego, jego wykorzystanie obniżyło się średnio do 63% w latach 2023–2025, wobec około 70% w poprzedniej dekadzie.

Rok 2025 nie przyniósł przełomu w unijnej produkcji stali, zaś w roku bieżącym sygnały poprawy są umiarkowane.
W 2025 roku produkcja stali surowej w Unii Europejskiej spadła o 3% r/r i pozostawała o 21% niższa niż średnio w latach 2017–2018. Łączne wolumeny produkcji sprzedanej hutnictwa i podstawowych wyrobów stalowych utrzymały się w stagnacji. Wprawdzie zużycie jawne stali w UE w samym 2025 roku wzrosło, była to jednak w dużej mierze pochodna silnego wzrostu importu w drugiej połowie roku i zwiększania stanu zapasów. Produkcja unijnych sektorów stalochłonnych nie wykazała odbicia, zaś słabość rynku odzwierciedlały również spadki średnich cen wyrobów stalowych.
W ubiegłym roku pogorszyło się także unijne saldo handlu zagranicznego stalą. Wolumen eksportu gotowych wyrobów stalowych do krajów trzecich zmniejszył się o 11%, a import wzrósł o 9%. Część wzrostu importu mogła być związana z tworzeniem zapasów przed uruchomieniem mechanizmu CBAM, jednak nie zmienia to ogólnego obrazu. Ilościowy deficyt UE w handlu gotowymi wyrobami stalowymi z krajami trzecimi zwiększył się w 2025 roku aż o 50%.
Pewne symptomy poprawy przyniosła pierwsza połowa 2026 roku, w której produkcja sprzedana żelaza, stali i żelazostopów wzrosła w UE o 4% r/r, zaś wolumen wewnątrzunijnego handlu wyrobami hutniczymi i stalowymi zwiększył się o 3% r/r. Impuls popytowy zapewniały budownictwo inżynieryjne oraz niektóre gałęzie przetwórstwa, zwłaszcza przemysł zbrojeniowy i produkcja pozostałych środków transportu. Trudno jednak tę sytuację określić jako jednoznaczny przełom – część stalochłonnych gałęzi unijnego przemysłu (np. motoryzacja) nadal nie wróciła na ścieżkę wzrostu, dalszy wyraźny spadek zanotował też spadek unijnego eksportu stali na rynki trzecie.

Polska produkcja stali odbiła w ubiegłym roku dzięki popytowi krajowemu…
Polska w 2025 roku wyróżniała się pozytywnie na tle słabego rynku unijnego. Produkcja stali surowej wzrosła o 1% r/r, po zwyżce o 11% w roku poprzednim. Zwiększyła się również produkcja sprzedana większości głównych kategorii gotowych wyrobów stalowych. Ożywienie następowało jednak z niskiego poziomu i nie pozwoliło na powrót do wolumenów notowanych w 2021 roku.
Źródłem poprawy był przede wszystkim popyt krajowy. Wsparciem dla branży stał się wzrost produkcji w niektórych gałęziach polskiego przetwórstwa przemysłowego oraz przygotowania sektora budowlanego do spodziewanej intensyfikacji inwestycji. Znacznie słabiej przedstawiała się sytuacja w handlu zagranicznym. Wartość eksportu wyrobów stalowych spadła o 6% r/r, a jego wolumen o 2%, podczas gdy masa importowanych do Polski produktów zwiększyła się o ponad 7%.
Rosnącemu deficytowi handlowemu sprzyja zarówno przewaga kosztowa części zagranicznych dostawców, jak i niedostosowanie struktury krajowej produkcji do potrzeb odbiorców.

…zaś w 1H26 wspierało ją ożywienie eksportu. Jednak wyniki finansowe pozostały słabe, a odsetek firm ze stratą netto wysoki.
Zagregowany wynik netto polskiego przemysłu stalowego pozostał w 2025 roku ujemny już trzeci rok z rzędu. Łączna strata zmniejszyła się wprawdzie z 1,3 mld zł do niespełna 0,6 mld zł, jednak na koniec roku wykazało ją aż 36% firm zatrudniających co najmniej 10 osób. Było to wyraźnie więcej niż średnio w poprzednich dziesięciu latach, kiedy udział nierentownych przedsiębiorstw wynosił około 26%.
Słabe wyniki finansowe – pomimo ich lekkiej poprawy r/r – świadczą o tym, że pomimo nieco lepszych uwarunkowań popytowych, branża nadal nie była w stanie zneutralizować stroną przychodową wysokich kosztów działalności, co uniemożliwiało jej odbudowę marż. Pogorszenie wyników finansowych przełożyło się również na ograniczenie aktywności inwestycyjnej. Nakłady branży spadły w 2025 roku o 20%, a ich relacja do amortyzacji obniżyła się do 95% (co technicznie oznacza, że były one niewystarczające do pełnego odtwarzania majątku).
Pierwsze półrocze 2026 roku przyniosło dość wyraźną poprawę r/r zagregowanego wyniku netto branży, który wzrósł do blisko 0,9 mld PLN z 0,1 mld PLN na koniec 1H25. Sprzyjały temu wzrost cen wyrobów oraz ożywienie sprzedaży do innych państw UE. Masa wyeksportowanych na rynek unijny produktów zwiększyła się o 13% r/r, przede wszystkim dzięki wyższym dostawom do Czech i Niemiec. Mimo to, odsetek firm nierentownych pozostał na wysokim poziomie 35%, wobec średnio 22% w pierwszych półroczach lat 2018–2022.

Inwestycje infrastrukturalne i energetyczne powinny napędzać krajowy popyt na stal, choć część tego impulsu może przejąć import.
W kolejnych latach najważniejszym źródłem wzrostu popytu na stal w Polsce powinny być duże programy infrastrukturalne, inwestycje w energetykę oraz wydatki związane z bezpieczeństwem i obronnością. Ich strategiczny charakter będzie ograniczać wrażliwość na krótkookresowe wahania koniunktury, co powinno stabilizować zapotrzebowanie na wyroby stalowe w średnim okresie.
Dodatkowego wsparcia może dostarczyć spodziewane ożywienie budownictwa kubaturowego, związane z niższymi stopami procentowymi i kosztami kredytu, a także wzrost aktywności przemysłu. Kumulacja tych czynników powinna poprawiać relacje popytowo-podażowe i sprzyjać wzrostowi cen wyrobów stalowych. Korzystnie na sytuację producentów może również oddziaływać wprowadzenie CBAM oraz nowych zasad ochrony unijnego rynku przed importem niskokosztowej stali.
W rezultacie polską branżę stalową powinien czekać okres lepszej koniunktury. Skala korzyści pozostaje jednak niepewna. Ograniczone dopasowanie krajowej oferty do struktury popytu oznacza, że część rosnącego zapotrzebowania zostanie pokryta importem. Niepewne są także perspektywy eksportowe, ponieważ głównym odbiorcą polskiej stali pozostaje rynek unijny, który wciąż nie może powrócić na ścieżkę mocniejszego wzrostu.

Strategiczne znaczenie krajowej produkcji rośnie, ale branża wchodzi osłabiona finansowo w okres transformacji technologicznej.
Zmiany geopolityczne, inwestycje w transformację energetyczną oraz rozbudowa potencjału obronnego zwiększają znaczenie bezpieczeństwa dostaw stali. Dla Polski, położonej na wschodniej flance NATO i posiadającej rozbudowane, proeksportowe gałęzie przemysłu wykorzystujące stal, utrzymanie własnej bazy produkcyjnej ma szczególnie istotne znaczenie.
Krajowa produkcja ułatwia dopasowanie podaży do potrzeb odbiorców, ogranicza ryzyko zakłóceń i opóźnień oraz pozwala zatrzymać w Polsce większą część wartości dodanej generowanej przez inwestycje publiczne. Dalsze osłabienie branży zwiększałoby zależność od zagranicznych dostaw w okresie, w którym zapotrzebowanie na stal powinno szybko rosnąć. Mogłoby to wiązać się z ryzykiem wyższych kosztów, niedoborów wybranych produktów i wydłużenia realizacji strategicznych projektów.
Jednocześnie sektor wchodzi w okres transformacji technologicznej osłabiony finansowo, z ograniczonymi możliwościami inwestycyjnymi. Dodatkowym wyzwaniem jest jego struktura własnościowa. W produkcji stali i żelazostopów podmioty z kapitałem zagranicznym odpowiadają za około 73% przychodów. Podejmują one decyzje co do inwestycji, rozwoju i skali działalności w poszczególnych lokalizacjach kierując się rachunkiem ekonomicznym i wybierając względnie najbardziej sprzyjające warunki tworzone przez regulatorów.
Tymczasem rozpoczęcie okresu wygaszania darmowych uprawnień unijnego przemysłu stalowego do emisji CO₂ oznacza konieczność szybkiego ograniczenia emisyjności produkcji lub ponoszenia coraz wyższych kosztów zakupu uprawnień. Transformacja wymaga zastępowania wielkopiecowej produkcji stali pierwotnej rozwiązaniami niskoemisyjnymi oraz rozwoju produkcji w piecach elektrycznych. Jej realizację utrudniają jednak wysokie ceny energii elektrycznej, niedostateczna podaż zielonego wodoru oraz perspektywa utrzymywania się jego wysokich cen. Nawet po przeprowadzeniu inwestycji dekarbonizacyjnych koszty operacyjne europejskich hut mogą więc pozostać znacznie wyższe niż obecnie.

Unijne propozycje dają branży więcej czasu, lecz nie przesądzają o opłacalności produkcji zielonej stali.
Działania zapowiedziane w Clean Industrial Deal oraz European Steel and Metals Action Plan wskazują, że Komisja Europejska dostrzega problemy unijnego przemysłu stalowego. Branża ocenia dotychczasowe inicjatywy jako właściwe kierunkowo, jednak nadal niekompletne, zbyt ogólne i niewystarczające w stosunku do skali stojących przed nią wyzwań.
Bardziej konkretne rozwiązania KE wprowadziła w zakresie ograniczenia przewag cenowych importu stali z krajów niskokosztowych oraz ochrony wewnętrznego rynku UE (CBAM od początku 2026 roku, nowe zasady celne od lipca b.r.), jednak również w tym obszarze wsparcie budzi zastrzeżenia co do zakresu i szczelności przyjętych rozwiązań (m.in. brak rozwiązania kwestii importu gotowych wyrobów stalochłonnych gałęzi przetwórstwa i ryzyko przesunięcia problemu na kolejne ogniwa łańcucha dostaw zamiast jego realnego ograniczenia).
Kluczowym postulatem branży jest zapewnienie jej warunków umożliwiających utrzymanie opłacalnej produkcji „zielonej” stali i znalezienie na nią nabywców po zakończeniu kosztownego procesu transformacji technologicznej. Propozycja rewizji EU ETS przedstawiona w lipcu 2026 roku może dać więcej czasu na dostosowania. Zakłada ona m.in. wolniejsze tempo ograniczania podaży uprawnień po 2030 roku oraz dłuższe utrzymanie darmowych alokacji dla sektorów objętych CBAM, choć ich przyznawanie ma być uzależnione od realizacji inwestycji dekarbonizacyjnych. Równolegle podejmowane są działania zmierzające do ograniczenia kosztów energii, zmniejszenia luki finansowej projektów dekarbonizacyjnych oraz stworzenia rynku dla niskoemisyjnych produktów przemysłowych.
Branża w dalszym ciągu stoi jednak na stanowisku, że w relacji do stawianych jej wymagań w zakresie transformacji technologicznej działania i instrumenty proponowane przez KE mają zbyt małą skalę, utrzymując przy tym częściowo charakter deklaratywny. W szczególności, w propozycjach tych cały czas brakuje systemowych rozwiązań zapewniających podaż „czystej” energii elektrycznej i „zielonego” wodoru w cenach przeciwdziałających gwałtownemu wzrostowi kosztów operacyjnych branży po transformacji produkcji stali i masowym wdrożeniu procesów niskoemisyjnych. Dalsze negocjacje mogą przynieść branży stalowej dodatkową ochronę, złagodzenie tempa i kosztów transformacji czy większe i mniej warunkowe wsparcie inwestycji dekarbonizacyjnych. Kwestia długoterminowej ekonomiki rynku „zielonej” stali i możliwości zapewnienia rentowności jej produkcji w UE na warunkach czysto rynkowych pozostaje jednak obarczona dużą niepewnością.
Niniejsza publikacja (dalej „Publikacja”) przygotowana przez Departament Analiz Makroekonomicznych Banku Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna (dalej „Pekao S.A.”) stanowi publikację handlową i ma charakter wyłącznie informacyjny. Żadna z jej części nie stanowi podstawy do zawarcia jakiejkolwiek umowy lub powstania zobowiązania, w szczególności nie stanowi oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu Cywilnego. Publikacja nie stanowi rekomendacji udzielanej w ramach usługi doradztwa inwestycyjnego, analizy inwestycyjnej, analizy finansowej oraz innej rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczącej transakcji w zakresie instrumentów finansowych, rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r, w sprawie nadużyć na rynku ani porady inwestycyjnej o charakterze ogólnym dotyczącej inwestowania w instrumenty finansowe, a informacje w niej zawarte nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. Publikacja nie została przygotowana zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych i nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania badań inwestycyjnych i nie stanowi badania inwestycyjnego.