Reakcja inwestorów zagranicznych na węgierskie wybory
Dzisiejszy poznamy niewiele danych. Najważniejsza będzie inflacja producencka z USA. W dzisiejszym dzienniku sprawdzamy czy inwestorzy zagraniczni z entuzjazmem przyjęli wynik wyborów na Węgrzech (tak) i czy kraj ten może liczyć na zwiększenie ich roli na rynku obligacji skarbowych (raczej nie) oraz na intensyfikację napływu inwestycji zagranicznych (być może, dowiemy się za kilka lat).
Wiadomości
- PL-STOPY: Dwóch członków RPP udzieliło wywiadu: Wiesław Janczyk dla agencji Bloomberg i Ludwik Kotecki dla PAP. Obaj zgadzają się, że stopy procentowe w Polsce powinny pozostać bez zmian w najbliższym czasie (w kolejnych miesiącach i kwartałach). Głównym argumentem jest przewidywana stabilizacja inflacji (w tym bazowej, na co zwraca uwagę Kotecki) w paśmie odchyleń. W. Janczyk wskazał również 1,5 pkt. proc. jako optymalny spread to stóp EBC. Zdaniem członków Rady, podwyżki stóp byłyby zasadne, gdyby pojawiło się ryzyko wymknięcia inflacji spod kontroli. Zdaniem Janczyka Rada powinna reagować podwyżkami stóp, gdyby inflacja miała kształtować się powyżej stopy referencyjnej przez przynajmniej trzy miesiące.
- PL-DANE: Ciąg dalszy zaskoczeń w danych o bezrobociu – w marcu stopa bezrobocia nie spadła (6,1%), wbrew wzorcowi sezonowemu i konsensusowi prognoz (ale zgodnie z naszymi przewidywaniami). Uwagę zwraca wzrost liczby bezrobotnych o ok. 10 tys. relatywnie do wzorca sezonowego. Wynikał on nie ze zwiększonego napływu do bezrobocia (ten spadł o 3 tys. r/r), tylko ze spadku wyrejestrowań (o 17 tys. r/r). Oceniamy, że podobnie jak w poprzednim miesiącu za anormalnie wysoki odczyt bezrobocia należy winić zmniejszenie finansowania aktywnych polityk rynku pracy.
- PL-DANE: W lutym zamiast małych nadwyżek na rachunku obrotów bieżących i handlowym pojawiły się – w obydwu przypadkach – deficyt w wysokości 1 mld EUR. Oznacza to delikatne pogorszenie równowagi zewnętrznej względem poprzedniego roku – saldo handlowe liczone na bazie 12-miesięcznej ruchomej średniej wynosi -1,4% PKB a saldo obrotów bieżących -0,9% PKB. W kolejnych miesiącach należy spodziewać się ich wyraźniejszego spadku z uwagi na pogorszenie terms of trade po szoku naftowym (wzrost cen importu).
- PL-DŁUG: Ministerstwo Finansów na przetargu zamiany 15 kwietnia zaoferuje sześć serii obligacji za łącznie 6-12 mld zł. Oznacza to zwiększenie podaży względem pierwotnych założeń (4-12 mld zł wg miesięcznego planu podaży).
- US-DANE: Sprzedaż domów na rynku wtórnym w USA w marcu spadła z 4,13 do 3,98 mln w ujęciu rocznym wobec oczekiwań spadku do 4,05 mln - podało w raporcie Krajowe Stowarzyszenie Pośredników w Handlu Nieruchomościami (National Association of Realtors). Amerykański rynek nieruchomości pozostaje w słabej formie.
Reakcja rynków na zmianę władzy na Węgrzech
Wyniki wyborów na Węgrzech spotkały się z pozytywną reakcją rynków finansowych. Stało się to zresztą jeszcze na długo przed tym zanim ogłoszony został zwycięzca. Widać do szczególnie na kursie forinta węgierskiego, który umacnia się do złotego systematycznie od roku, czyli od momentu gdy TISZA na dobre wyprzedziła FIDESZ w sondażach. Umocnienie to nie wynika bynajmniej ze słabości złotego ani z mocy węgierskiej gospodarki, tylko z entuzjazmu inwestorów do zmiany władzy na Węgrzech. Rynki finansowe nie są przy tym jakoś specjalnie przywiązane do demokratycznych wartości i rządów prawa. Istotne są dla nich jednak perspektywy makroekonomiczne krajów, w których inwestują. A te na Węgrzech istotnie się poprawiły, chociażby ze względu na dużą szansę na odblokowanie środków unijnych dla tego kraju, podobnie jak stało się to w Polsce w 2023 r.
Kurs HUF/PLN

Źródło: NBP via Macrobond
Postanowiliśmy porównać nastawienie inwestorów zagranicznych do Polski i Węgier ze szczególnym uwzględnieniem okresu po zmianie władzy w naszym kraju dwa i pół roku temu. Zacznijmy od kwestii walutowej. Na rok przed wyborami w 2023 złoty dynamicznie się umacniał, z 4,7 na początku roku do EUR/PLN do ok 4,4 na jesieni. Tylko częściowo było to spowodowane poprawą sentymentu do całego regionu – złoty umocnił się też wyraźnie do forinta.
Drugą kwestią jest rynek obligacji skarbowych. Tutaj poprawa sentymentu inwestorów zagranicznych po wyborach jest dużo mniej widoczna. Ich udział w rynku długu w Polsce systematycznie w ciągu ostatniej dekady spadał i wybory z 2023 r. nic w tej sprawie nie zmieniły. To zresztą zjawisko charakterystyczne dla całego naszego regionu. Tak samo stało się na Węgrzech i w Czechach, gdzie rola inwestorów zagranicznych w finansowaniu potrzeb pożyczkowych jest większa niż w Polsce, ale pozostaje w trendzie spadkowym. Nie postrzegamy tego za złą wiadomość. To raczej skutek dojrzewania rynków naszego regionu, które oferują coraz mniejsze premie za ryzyko dla inwestorów zagranicznych.
Udział nierezydentów w rynku obligacji skarbowych danego kraju, %

Źródło: Ministerstwa Finansów wspomnianych państw via Macrobond
Ostatnią kwestią, którą chcemy poruszyć są bezpośrednie inwestycje zagraniczne, czyli najbardziej trwała i istotna oznaka zainteresowania zagranicy danym krajem. Tutaj trajektorie Węgier i Polski na przestrzeni ostatniej dekady są dość wyraźnie odmienne, choć skala samych inwestycji jest podobna. Oznacza to, że rola inwestorów zagranicznych w Węgierskiej gospodarce jest trzykrotnie większa niż w Polsce. Przewagą naszego kraju jest natomiast fakt, że nigdy w zasadzie nie odnotowaliśmy odpływu inwestorów zagranicznych. Wartość ich inwestycji bezpośrednich co roku wzrasta, niezależnie od wyników wyborów.
Węgry natomiast od trzech lat notują odpływ inwestorów zagranicznych, co może być związane z eskalacją konfliktu W. Orbana z Unią Europejską, skutkującą zamrożeniem wypłat funduszy unijnych i nasileniem prorosyjskiego kursu tego kraju po wojnie w Ukrainie. Problem może być również fakt, że węgierska gospodarka jest mocno uzależniona od sektora motoryzacyjnego i to tam trafia najwięcej inwestycji zagranicznych. Sektor ten nie przeżywa zaś ostatnio swojego najlepszego okresu w Unii Europejskiej. Tak czy inaczej można zaryzykować tezę, że Węgry mają problem z zaufaniem wśród inwestorów zagranicznych i zmiana władzy w tym kraju może być jednym z argumentów, który będzie to zaufanie odbudowywał. Natomiast nie należy się raczej spodziewać gwałtownego powrotu BIZ do tego kraju. Inwestycje zagraniczne to najczęściej długi i ryzykowny proces, który wymaga dużo wiary w perspektywy gospodarcze kraju, w którym miałyby mieć miejsce. Same wybory i zmiana władzy to zbyt mało, by taką wiarę zbudować, albo ją utracić.
Wartość (nie napływ) inwestycji zagranicznych w danym kraju, w mld USD

Źródło: MFW via Macrobond
Podsumowując, w ślad za entuzjazmem rynku walutowego do zmiany władzy na Węgrzech nie poszedł większy udział inwestorów zagranicznych w rynku obligacji skarbowych tego kraju i nie należy liczyć na to, że udział ten zwiększy się wyraźnie w przyszłości. Węgry nie cieszą się natomiast zaufaniem inwestorów bezpośrednich, którzy od kilku lat odpływają z tego kraju. Odbudowa tego zaufania wymaga jednak dużo więcej niż tylko zmiany władzy. Wymaga skutecznej polityki, poprawy perspektyw makroekonomicznych i dywersyfikacji gospodarki. Minie kilka lat, zanim przekonamy się, czy Węgrom się udało.
Komentarz rynkowy
- ZAGRANICA: Duża część porannych wzrostów cen ropy (pisaliśmy o nich wczoraj) została w dalszej części sesji zniwelowana: Brent potaniał, kosztuje poniżej $100 za baryłkę i niewiele więcej niż w piątkowy wieczór. Jednocześnie, główne indeksy giełdowe odrobiły z nawiązką wszystkie weekendowe straty i znalazły się na nowych wojennych maksimach, podobnie jak EUR-USD. Co się stało? Wieści o śmierci procesu pokojowego okazały się przesadzone i w ciągu dnia płynęły sygnały wskazujące na to, że rozmowy amerykańsko-irańskie będą kontynuowane (plus rozmowy izraelsko-libańskie). Rynek ma więc powody do ostrożnego optymizmu. W tej sytuacji publikacje danych makro znajdowały się na dalszym planie. Dzisiaj może pod tym względem być trochę ciekawiej – powrót procesu pokojowego na właściwe tory daje rynkom przestrzeń, by podzielić uwagę i zająć się takimi standardowymi kwestiami, jak polityka pieniężna i inflacja. Dziś kalendarz wypełniają pojedyncze dane z zagranicy (PPI) i całe stado przedstawicieli Fed i EBC. Wg aktualnego pomiaru, globalny skręt banków centralnych w jastrzębią stronę został znacząco (ale nie całkowicie utemperowany). Relatywnie do końcówki marca, z krzywej zniknęła jedna podwyżka stóp. Oznacza to, że obecnie rynki spodziewają się dwóch podwyżek stóp EBC i braku zmian stóp Fed. Przedstawiciele obydwu banków centralnych będą mieli dziś okazję, by ukierunkować oczekiwania rynkowe.
- POLSKA: Początek tygodnia był dobry dla polskich aktywów: złoty umocnił się do 4,24/EUR, główne indeksy z warszawskiego parkietu oscylowały wokół maksimów, rentowności SPW wzrosły, ale w mniejszej skali niż zagraniczne benchmarki. Można więc argumentować, że ostatecznie konstelacja czynników globalnych (sygnały o kontynuacji rozmów pokojowych w Zatoce) i regionalnych (wybory na Węgrzech) była pozytywna dla polskich aktywów. Szczególnie ciekawie wypada tutaj złoty, który od pewnego czasu bezskutecznie walczy z kluczowym wsparciem (4,24/EUR). Jeśliby zostało ono złamane, oznaczałoby to efektywnie koniec wyceniania wojennych ryzyk przez parę EUR-PLN. Należy więc tę walkę obserwować. Rynek FI jest na tym tle mniej interesujący – instrumenty pochodne wyceniają już tylko niewielkie ryzyko zacieśnienia polityki pieniężnej w Polsce, dłuższe stopy procentowe ustabilizowały się trochę powyżej połowy drogi między poziomem sprzed wojny a maksimami z okresu wojennego. Słowem – mamy równowagę. W najbliższych dniach, oprócz sprawdzania wiatrów z zagranicy, czekamy na finalne dane o inflacji oraz na aukcję sprzedaży SPW (oba jutro).
Kalendarz najważniejszych odczytów makroekonomicznych w bieżącym tygodniu znajduje się tutaj.
Niniejsza publikacja (dalej „Publikacja”) przygotowana przez Departament Analiz Makroekonomicznych Banku Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna (dalej „Pekao S.A.”) stanowi publikację handlową i ma charakter wyłącznie informacyjny. Żadna z jej części nie stanowi podstawy do zawarcia jakiejkolwiek umowy lub powstania zobowiązania, w szczególności nie stanowi oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu Cywilnego. Publikacja nie stanowi rekomendacji udzielanej w ramach usługi doradztwa inwestycyjnego, analizy inwestycyjnej, analizy finansowej oraz innej rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczącej transakcji w zakresie instrumentów finansowych, rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r, w sprawie nadużyć na rynku ani porady inwestycyjnej o charakterze ogólnym dotyczącej inwestowania w instrumenty finansowe, a informacje w niej zawarte nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. Publikacja nie została przygotowana zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych i nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania badań inwestycyjnych i nie stanowi badania inwestycyjnego.