loader

Analizy makroekonomiczne - Publikacja - Bank Pekao S.A.

Raport sektorowy | 06.10.2026 3 godziny temu
Serwis Ekonomiczny

Polska żywność idzie po więcej. Jak wykorzystać stojące przed branżą szanse?

Krajowa branża spożywcza od wielu lat osiąga wysokie dynamiki rozwoju, wyróżniając się na tle swoich konkurentów z Unii Europejskiej. Obecnie jej znaczenie zarówno w unijnej produkcji, jak i eksporcie, jest wysokie. Jednak presja kosztowa oraz coraz silniejsza konkurencja skłaniają do poszukiwania przewag, które pozwolą utrzymać wysokie tempo rozwoju w przyszłości. Analizę tych zagadnień przedstawia nasz najnowszy raport sektorowy.

Pobierz raport

 

Polska jednym z motorów napędowych europejskiego przemysłu spożywczego

W ubiegłym roku, pod względem tempa rozwoju produkcji artykułów spożywczych, Polska należała do ścisłej czołówki Unii Europejskiej. Rodzima branża osiągnęła 4,9% wzrostu i był to 4. wynik w UE. Dla porównania średnia dynamika w całej Wspólnocie wyniosła 0,8%. Polska wyprzedziła dużych producentów z Europy Zachodniej, w tym m.in. Niemcy, Włochy i Hiszpanię. W środkowo-wschodniej części UE ustępowała jedynie Łotwie. Należy przy tym podkreślić, że ogólnie dynamiki notowane w naszym regionie należały do wysokich. Polska wraz z Rumunią, Czechami, Litwą i Łotwą należała do motorów napędowych unijnego sektora produkcji żywności w 2025 roku.

Po osiągnieciu kolejnego rekordu eksportu artykułów rolno-spożywczych z Polski w 2025 roku, bieżący rok przyniósł kontynuację trendu wzrostowego. W okresie od początku roku do końca lipca wartość sprzedaży zagranicznej żywności wyniosła 34,2 mld euro i była wyższa o 2% w relacji rocznej. Tempo wydaje się niewielkie, ale warto zauważyć, że w tym samym okresie część dużych unijnych eksporterów (Francja, Hiszpania, Holandia, Belgia) odnotowała spadki. Polska branża osiągnęła najwyższy nominalny przyrost sprzedaży zagranicznej w grupie 15 największych eksporterów w UE oraz jedną z wyższych dynamik.

 

Pierwsze miesiące umowy UE-Mercosur

Wraz z początkiem maja br zaczęła obowiązywać część handlowa umowy Unii Europejskiej z krajami Mercosur. Oznaczało to wprowadzenie preferencyjnych warunków w przepływie towarów pomiędzy ww blokami gospodarczymi. W wielu państwach UE, w tym w Polsce, umowa wzbudziła szereg kontrowersji z uwagi na obawy nadmiernego napływu produktów żywnościowych na rynek unijny. Jednak dane o wymianie towarowej za pierwsze trzy miesiące obowiązywania umowy wskazują na lekkie przyspieszenie importu z Ameryki Południowej do UE. W okresie maj-lipiec przywóz był wyższy o 6% w porównaniu do analogicznych miesięcy poprzedniego roku. Równolegle eksport z UE do krajów Mercosur zwiększył się nieznacznie, o 1% r/r.

Wydaje się, że jedynie w przypadku niektórych produktów import może być na tym etapie odczuwalny dla polskich firm. Dotyczy to mięsa solonego i wędzonego, wołowiny świeżej i schłodzonej oraz miodu, gdzie przywóz dynamicznie rośnie w tych państwach unijnych, które pełnią też ważną rolę w polskim eksporcie – od prawie 30% do ponad 60% w jego strukturze. Rodzimi eksporterzy ww towarów mogą więc odczuwać presję na istotnych dla swojej sprzedaży rynkach. 

Natomiast ww umowa nie generuje ryzyka dla popytu na rynku krajowym. W analizowanym okresie Polska kupiła nawet mniej towarów z Ameryki Południowej niż przed rokiem.

 

Zmienia się układ sił na rynku globalnym

Długoterminowe prognozy popytu na żywność wskazują na jego stabilizację w Unii Europejskiej. Wyraźnie większy potencjał do rozwoju ilościowego widać poza Unią, gdzie spodziewany jest wzrost konsumpcji żywności. W sporej części będzie on zaspokojony importem, co tworzy szanse dla firm również z UE. Wykorzystanie tej szansy przez polską branżę będzie więc wymagało dalszego zwiększenia aktywności na często dalekich geograficznie rynkach.

Należy jednak brać pod uwagę, że sytuacja na rynku globalnym zmienia się, co generuje wyzwania dla firm chcących się na nim rozwijać. Chiny, które przez dekady wydawały się rynkiem o ogromnym potencjale sprzedażowym w ostatnich latach zaczęły ograniczać import produktów żywnościowych. W przypadku niektórych asortymentów (np. drób) Państwo Środka jest już nawet eksporterem netto. Efektem zmiany polityki przez chińskie władze jest stopniowa poprawa bilansu handlu zagranicznego żywnością.

Konsekwencje tego procesu są szerokie. Na rynku chińskim sprzedają wszyscy duzi globalni gracze (USA, Brazylia, Australia).  W obliczu słabszego popytu w Chinach szukają oni alternatywnych odbiorców dla części swoich towarów. W rezultacie w innych częściach globu konkurencja o klienta rośnie, co odczują również firmy z UE.

 

Polska cały czas ma potencjał do zwiększenia swojej obecności poza Unią Europejską

Rodzima branża ma potencjał do wzmocnienia obecności na dalekich rynkach. Wydaje się, że ta szansa jest ciągle niewykorzystana. W przypadku polskiej żywności wysyłanej na eksport średni pokonywany dystans w 2025 roku wyniósł 1573 km. W grupie 15 największych unijnych eksporterów ten wynik uplasował Polskę pod koniec dziesiątki. Średnia odległość eksportu w przypadku liderów tego zestawienia wyraźnie przekraczała 2 tys. km. To pokazuje przestrzeń do dalszego rozwoju krajowych firm.

W procesie rozwoju sprzedaży poza Unię, akcenty powinny być położone na wyroby o wysokim stopniu przetworzenia. Wynika to z potrzeby akumulacji  jak największej części marży w kraju. Tu również widzimy obszar do zmiany. W przypadku polskiej sprzedaży żywności poza Wspólnotę udział wskazanej grupy produktów w łącznym eksporcie osiągnął 57%. Z jednej strony był to dość wysoki poziom na tle całej UE. Jednak z drugiej strony warto zauważyć, że w niemieckim eksporcie poza UE żywność wysokoprzetworzona odpowiadała aż za 65% wartości, zaś w belgijskim za ponad 70%. Wyższy wynik niż Polska raportowały też Słowacja oraz Czechy.

 

Inwestycje kolejnym etapem budowania pozycji za granicą

Impulsem do rozwoju może być też większe zaangażowanie kapitałowe za granicą. Pod względem inwestycji zagranicznych polski przemysł spożywczy dynamicznie się rozwija. Na koniec 2024 roku łączna wartość zaangażowania kapitałowego za granicą polskich przedsiębiorstw przekroczyła 3,8 mld zł. Od 2019 roku poziom inwestycji wzrósł 3-krotnie i była to jedna z wyższych dynamik w polskim przetwórstwie przemysłowym.

Jednak porównanie Polski do innych dużych unijnych producentów żywności, pokazuje, że potencjał w tym obszarze jest ciągle niewykorzystany. Wartość inwestycji zagranicznych w przypadku Polski odpowiadała zaledwie 1% krajowej produkcji spożywczej. Dla porównania w Czechach i w Niemczech ten wskaźnik wyniósł 4%, zaś unijny liderzy (Belgia, Holandia) notują wyniki na poziomie 70-90%. Aktywność polskich producentów choć szybko rośnie, to nadal jest wyraźnie mniejsza niż u konkurentów.

Inwestycje zagraniczne mogą dotyczyć zakładów produkcyjnych w innych krajach, ale też np. dystrybutorów, będąc wsparciem dla rozwoju eksportu. Zaangażowanie kapitałowe cementuje również obecność produktową na danym rynku.

Udostępnij

Niniejsza publikacja (dalej „Publikacja”) przygotowana przez Departament Analiz Makroekonomicznych Banku Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna (dalej „Pekao S.A.”) stanowi publikację handlową i ma charakter wyłącznie informacyjny. Żadna z jej części nie stanowi podstawy do zawarcia jakiejkolwiek umowy lub powstania zobowiązania, w szczególności nie stanowi oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu Cywilnego. Publikacja nie stanowi rekomendacji udzielanej w ramach usługi doradztwa inwestycyjnego, analizy inwestycyjnej, analizy finansowej oraz innej rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczącej transakcji w zakresie instrumentów finansowych, rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r, w sprawie nadużyć na rynku ani porady inwestycyjnej o charakterze ogólnym dotyczącej inwestowania w instrumenty finansowe, a informacje w niej zawarte nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. Publikacja nie została przygotowana zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych i nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania badań inwestycyjnych i nie stanowi badania inwestycyjnego.

Zapisz się na newsletter

✕

Zapisuję się na newsletter