Analizy makroekonomiczne - Publikacja - Bank Pekao S.A.

Dziennik | 08.01.2026 23 godziny temu

Inflacja w strefie euro w celu, bazowa poniżej oczekiwań

Dzień drugorzędnych odczytów danych makro – w Europie zobaczymy dane ESI na temat koniunktury w grudniu i listopadowy PPI, w Stanach Zjednoczonych cotygodniowy raport z rynku pracy i dane o handlu zagranicznym.

Wiadomości

  • PL-DANE: NBP podało, że oficjalne aktywa rezerwowe wzrosły z 229 mld EUR w listopadzie do 231 mld EUR w grudniu. Z kolei BIK podał, że liczba zapytań o kredyt hipoteczny wzrosła w grudniu o 41% r/r, do 33,5 tys. Spadek od października (o ok. 22%) jest w dużej mierze sezonowy.
  • PL-STOPY: W Monitorze Sądowym i Gospodarczym podano, że za obniżką stóp proc. w listopadzie głosowali wszyscy członkowie RPP z wyjątkiem Joanny Tyrowicz. W oddzielnej wypowiedzi oceniła, że po raz pierwszy od początku tego epizodu inflacji w Polsce wskaźnik CPI może być trwalej w pobliżu celu.
  • PL-DŁUG: Ministerstwo Finansów poinformowało, że na piątkowej aukcji sprzedaży SPW zaoferuje papiery wartościowe w łącznej kwocie 8-12 mld zł, co stanowi minimalne zwiększenie podaży w stosunku do miesięcznego planu (7-12 mld zł).
  • DE-DANE: Stopa bezrobocia utrzymała się w grudniu na poziomie 6,3%, zgodnie z konsensusem prognoz. Zamówienia w niemieckim przemyśle z kolei wystrzeliły w listopadzie, rosnąc o 5,6% m/m, podczas gdy oczekiwano ich spadku o 1% m/m. Jest to w dużej mierze zasługa dużych zamówień z przemysłu transportowego i zbrojeniowego, ale listopadowe wzrosty były dość szeroko rozlane. Zamówienia z wyłączeniem pojedynczych dużych umów wzrosły o 0,7%. Końcówka roku jest zatem dla niemieckiego przemysłu niezła, ale do przezwyciężenia trwającej od kilku lat słabości daleka droga.
  • EZ-INFLACJA: W grudniu dynamika inflacji w strefie euro wyniosła 2,0% r/r – czyli dokładnie tyle ile konsensus prognoz i cel EBC. Spadła za to inflacja bazowa (z 2,4 do 2,3% r/r), co już można uznać za niespodziankę (konsensus zakładał jej stabilizację). Spadek inflacji bazowej wynikał zarówno z niższej presji cenowej po stronie usług (z 3,5 do 3,4% r/r), jak i wyhamowania inflacji cen dóbr do najniższego poziomu od wiosny 2021 r. (0,3% r/r). Być może właśnie teraz zaczynamy w europejskiej inflacji widzieć import deflacji z Azji Wschodniej (konsekwencja mocnego euro i przekierowywania strumieni handlu z USA do Europy).
  • US-DANE: Wczorajsza paczka danych z USA miała mieszany wydźwięk. Z jednej strony, nastroje w usługach okazały się wyraźnie lepsze od prognoz – wskaźnik ISM poza przetwórstwem wzrósł z 52,6 w listopadzie do 54,4 pkt. w grudniu. W szczegółach uwagę zwraca odbicie nowych zamówień i zatrudnienia. Po uśrednieniu obydwu wskaźników koniunktury okazuje się, że amerykańska gospodarka zamknęła rok najlepszym od 12 miesięcy wynikiem. Tym niemniej, jest on (53 pkt.) z historycznej perspektywy dość przeciętny – średni ISM w latach 1997-2025 wynosił 54 pkt., a poza recesjami – 55 pkt. Z drugiej strony, wczoraj opublikowano dość słabe dane o wakatach i zwolnieniach (JOLTS). Liczba wakatów okazała się niższa od prognoz a stopa wakatów spadła w listopadzie o 0,2 pkt. proc. Wreszcie, dane ADP o zatrudnieniu w sektorze prywatnym były zasadniczo zgodne z prognozami – w grudniu przybyło 41 tys. zatrudnionych wobec prognoz wzrostu o 48 tys. etatów. Dane te nie były historycznie zbyt przydatne w prognozowaniu oficjalnego odczytu.

Dobre kilka lat wzrostu gospodarczego w Afryce

Główną osią rywalizacji gospodarczej na świecie jest oś USA-UE-Chiny, ale na świecie istnieje znacznie więcej gospodarek. Najbardziej niedoceniane znajdują się w Afryce. Przyzwyczailiśmy się myśleć o nich w kategoriach korupcji, biedy i przemocy. I choć stereotyp ten w 2025 wciąż był uzasadniony (wojny w Sudanie, Etiopii i DRC, zamachy stanu na Madagaskarze i w Gwinei Bissau), to pod względem ekonomicznym ostatnie lata na kontynencie były udane. Dość powiedzieć, że cały region Afryki Subsaharyjskiej od czasu pandemii rozwijał się w tempie ok. 4% rocznie – wyraźnie szybciej w pierwszych dwóch dekadach XXI wieku, szybciej niż kraje Ameryki Łacińskiej (ok. 2,5% rocznie), Bliskiego Wschodu (2,8% r/r), nie mówiąc już o gospodarkach rozwiniętych. Tylko Azja Południowo-Wschodnia rozwijała się w ostatnim roku szybciej (5,2% r/r). Zważywszy jednak, że ta ostatnia generalnie spowalnia, gdyż staje się coraz bogatsza i toczy wojny handlowe, a Afryka przyspiesza, to całkiem możliwe jest że w najbliższych latach to ten ostatni kontynent wysforuje się na pozycję lidera wzrostu gospodarczego.

Wzrost gospodarczy w głównych obszarach gospodarczych świata, % r/r

Źródło: MFW – World Economic Outlook via Macrobond

Jakie są główne motory wzrostu w Afryce? Jednym z nich jest na pewno demografia. Afryka jest ostatnim kontynentem z wysokim przyrostem naturalnym. Gdyby zamiast na jego PKB spojrzeć na PKB per capita, to musielibyśmy odjąć ok. 2 pkt proc. od dynamiki wzrostu. Oznacza to, że kraje Afrykańskie mają jeszcze daleką drogę do pokonania, żeby powtórzyć historię sukcesu krajów Dalekiego Wschodu. Musiałyby się rozwijać nie w tempie 4+% rocznie, ale 7+% rocznie, żeby wejść na zbliżoną ścieżkę wzrostu.

Demografia to jednak nie wszystko – w końcu wysoki przyrost naturalny towarzyszy Afryce od dekad i do niedawna nie przekładało się to na dynamiczny wzrost gospodarczy. Co się zmieniło? Po pierwsze wśród 54 krajów Afryki są takie, którym udało się skutecznie zreformować na wzór tzw. konsensusu waszyngtońskiego: ograniczyć korupcję, ustabilizować walutę, zbudować podstawową infrastrukturę, otworzyć się na rynek i tym samym wejść na ścieżkę stabilnego wzrostu. Najlepszym tego przykładem jest Wybrzeże Kości Słoniowej, które od 15 lat notuje 6-7% wzrostu gospodarczego rocznie. Dobrze radzą sobie też pobliskie Senegal, Ghana i Benin oraz część krajów Afryki Wschodniej (Kenia, Uganda). Co ciekawe, surowce naturalne nie stanowią w Afryce ścieżki do dobrobytu. Kraje, które są w nie wyposażone zwykle są zwykle najbardziej podatne na korupcję oraz przemoc, zarówno wewnętrzną jak i zewnętrzną. Tak czy inaczej, notują w najlepszym razie przeciętne tempo wzrostu gospodarczego (Nigeria) a częściej znajdują się w stagnacji (RPA) lub wręcz recesji (Mozambik, DRC).

Pomijając skuteczne reformy, gospodarkom Afryki pomagało w ub. roku otoczenie globalne, czyli przede wszystkim taniejące surowce energetyczne (większość kontynentu jest silnie zależna od ich importu) oraz tani dolar, który pozwalał im łatwiej regulować zobowiązania zagraniczne. Wprawdzie krajom Afryki nie udało się uniknąć wojny handlowej z USA, to na większość z nich D. Trump nałożył najmniejszy wymiar kary: 10% dodatkowego cła. Z drugiej strony od 2018 na większości kontynentu rozwijany jest obszar wolnego handlu (AfCFTA), który wspiera wzrost gospodarczy jego członków.

Tym niemniej, dużym problemem gospodarek Afryki subsaharyjskiej pozostaje nierównowaga fiskalna, spowodowana nadmiernym zadłużeniem zewnętrznym w połączeniu z deficytem w bilansie płatniczym. Państwa te wydają przeciętnie ponad 8% PKB na obsługę długu publicznego wobec 1-3% w gospodarkach rozwiniętych i pomijając eksporterów surowców naturalnych cierpią na duże deficyty handlowe. Nie można więc powiedzieć, że Afryka wkroczyła na ścieżkę zrównoważonego wzrostu gospodarczego. Ma ona jednak za sobą dobre kilka lat i nienajgorsze perspektywy na przyszłość. Tanie surowce naturalne i tani dolar dobrze w każdym razie wróżą na 2026.

Komentarz rynkowy

  • ZAGRANICA: Powiało pesymizmem na rynkach: główne indeksy giełdowe w USA spadały wczoraj (w szczególności, S&P500 nie udało się dobić do 7000), podobnie jak ceny większości surowców i rentowności długoterminowych papierów. Być może jest w tym ruchu element reakcji na dane z USA, ale ich wydźwięk był raczej mieszany i ta niejednoznaczność nie musi wcale implikować pesymizmu. Jeżeli w ogóle, to amerykańskie dane przyczyniły się do wypłaszczenia krzywej przez zakotwiczenie krótkiego końca krzywej. Podsumowując wczorajszy dzień, bylibyśmy bardziej skłonni, by określić go jako korektę wcześniejszych ruchów a nie jako przewartościowanie scenariuszy, w które wierzą uczestnicy rynku. Uwaga teraz przesuwa się na dane z amerykańskiego rynku pracy, ale raczej na jutrzejsze (NFP i s-ka) a nie na dzisiejsze (tygodniowy raport o beneficjentach zasiłków dla bezrobotnych). Te drugie będą dla rynków przystawką a nie głównym daniem.
  • POLSKA: Kolejny spokojny dzień – EUR-PLN próbował niewielkich wzrostów na początku sesji, ale ten ruch tradycyjnie już został później skontrowany i notowania wróciły do punktu wyjścia, czyli w okolice 4,21. Jak wspominaliśmy wielokrotnie, siła grawitacji jest tutaj nieubłagana i wskazuje jasno na dalszą aprecjację złotego. Aby się wydarzyła, potrzebny jest katalizator. Być może postęp w rozmowach pokojowych wokół Ukrainy mógłby takowym być, ale niezależnie od jego tożsamości jesteśmy skazani na czekanie na przełom i wydarzenie. Na rynkach stopy procentowej nie działo się dużo więcej – doszło do kompresji spreadów ASW, więc rentowności SPW (za wyjątkiem krótkich papierów) spadły, ale wygląda to po prostu na pokłosie generalnie pozytywnego sentymentu wobec polskich aktywów. Scenariusz dla krajowych stóp procentowych wydaje się kompletnie niezmieniony (przykładowo, 2-letni IRS ustabilizował się tuż powyżej 3,50, odzwierciedlając szeroki konsensus co do stóp w Polsce).  

Kalendarz najważniejszych odczytów makroekonomicznych w bieżącym tygodniu znajduje się tutaj.

Udostępnij

Niniejsza publikacja (dalej „Publikacja”) przygotowana przez Departament Analiz Makroekonomicznych Banku Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna (dalej „Pekao S.A.”) stanowi publikację handlową i ma charakter wyłącznie informacyjny. Żadna z jej części nie stanowi podstawy do zawarcia jakiejkolwiek umowy lub powstania zobowiązania, w szczególności nie stanowi oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu Cywilnego. Publikacja nie stanowi rekomendacji udzielanej w ramach usługi doradztwa inwestycyjnego, analizy inwestycyjnej, analizy finansowej oraz innej rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczącej transakcji w zakresie instrumentów finansowych, rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r, w sprawie nadużyć na rynku ani porady inwestycyjnej o charakterze ogólnym dotyczącej inwestowania w instrumenty finansowe, a informacje w niej zawarte nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. Publikacja nie została przygotowana zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych i nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania badań inwestycyjnych i nie stanowi badania inwestycyjnego.

Zapisz się na newsletter

Zapisuję się na newsletter