Renesans amerykańskiego przemysłu dalej w sferze marzeń
Dziś pojawi się sporo danych z rynków bazowych. W pierwszej części dnia poznamy odczyt inflacji HICP ze strefy euro za grudzień, a następnie wpłynie seria danych z USA (ISM w usługach, raport ADP, zamówienia w przemyśle, liczba wakatów wg JOLTS).
Wiadomości
- DE-DANE: Niemiecka inflacja zaskoczyła mocno w dół w grudniu - wskaźnik HICP obniżył się do 2,0% r/r z 2,6% notowanych w listopadzie i wobec oczekiwań jego spadku do 2,2%. Za zaskoczenie odpowiadała głównie niższa od oczekiwań inflacja bazowa, a w szczególności dynamika cen towarów. Swoją cegiełkę do tej niespodzianki dołożyły również niższe ceny energii. Z kolei sprzedaż detaliczna w Niemczech w listopadzie spadła o 0,6% m/m - poinformował w komunikacie Federalny Urząd Statystyczny. Analitycy prognozowali +0,2% wobec +0,3% miesiąc wcześniej (po korekcie z -0,3%).
- EZ-DANE: Indeks PMI w sektorze usług strefy euro wyniósł w grudniu 52,4 pkt. wobec 53,6 pkt. w poprzednim miesiącu - podano w II wyliczeniu. Wstępnie szacowano 52,6 pkt.
- US-DANE: Wskaźnik aktywności ISM w przemyśle w USA w grudniu wyniósł 47,9 pkt. wobec konsensusu 48,4 pkt. i 48,2 pkt. w poprzednim miesiącu. Więcej na ten temat piszemy w dalszej części raportu. Z kolei wskaźnik PMI dla usług spadł do 52,5 pkt. (wobec wstępnie szacowanych 52,9 pkt.) z 54,1 pkt. miesiąc wcześniej.
- US-VE: Prezydent USA Donald Trump podał wczoraj, że władze Wenezueli przekażą USA 30-50 mln baryłek "objętej sankcjami ropy naftowej". Wskazał, że to w jego gestii będzie wykorzystanie zysków ze sprzedaży surowca.
Renesans amerykańskiego przemysłu dalej w sferze marzeń
W poniedziałek światło dzienne ujrzały ostatnie dane dotyczące nastrojów w amerykańskim przetwórstwie – w grudniu wskaźnik ISM spadł z 48,2 do 47,9 pkt., nieznacznie poniżej prognoz. To dziesiąty z rzędu odczyt poniżej 50 pkt. i, gdyby nie przejściowy wzrost przemysłowego ISM powyżej tej bariery na początku roku, seria słabych odczytów miałaby przeszło trzy lata. W tym ujęciu trudno o sytuacji w amerykańskim przemyśle myśleć inaczej niż jako o stagnacji: koniunktura nie zmieniła się przez trzy lata, wzrosty uważanej za wyprzedzającą relacji zamówień i zapasów nigdy nie doprowadziły do zmiany trendu, w komentarzach ankietowanych dominuje pesymizm (zmieniają się tylko jego powody). W istocie rzeczy, grudniowy ISM wyróżnia się różnorodnością tegoż pesymizmu – o ile wcześniej wszystko kręciło się wokół ceł i wojny handlowej, o tyle teraz ten czynnik usunął się w wielu branżach na dalszy plan na rzecz słabego popytu.
ISM w przemyśle, pkt.

Źródło: ISM via Macrobond
Miękkie dane tradycyjnie ważą mniej niż twarde, są za to publikowane szybciej. Ta zaleta była szczególnie ważna jesienią zeszłego roku z uwagi na zawieszenie funkcjonowania rządu federalnego w USA i jego wpływ na kalendarz publikacji danych makro. Warto pamiętać, że na niektóre zaległe dane wciąż czekamy. Najważniejsze informacje na temat aktywności w amerykańskim przemyśle są jednak znane. Jak teza o stagnacji przemysłu się trzyma w ich świetle? Otóż całkiem nieźle:
- Produkcja przemysłowa (samo przetwórstwo) wzrosła w zeszłym roku o 1,6%, ale pozostaje wyraźnie poniżej cyklicznych górek z 2018 i 2022 r. Jeśli ten fakt wydaje się Czytelnikom znajomy, to się nie mylą – wrócimy jeszcze do niego.
- Zatrudnienie w przetwórstwie spadło o 0,5% w 2025 r. o 1,6% od początku 2023 r. Łączna liczba przepracowanych godzin spadła w tym czasie, odpowiednio, o 0,8 i 2,4%.
- Wartość dodaną znamy tylko z częstotliwością kwartalną i z opóźnieniem (do II kwartału 2025 r.), ale w I połowie zeszłego roku wzrosła o 1,3% a od początku 2023 r. – o ponad 8%.
Wybrane dane dotyczące amerykańskiego przemysłu (2022 = 1)

Uwaga: pionową kreską zaznaczono początek kadencji D. Trumpa
Źródło: BEA, BLS via Macrobond, Pekao Analizy
Jeśli celem amerykańskiej polityki gospodarczej w ostatnich latach miała być reindustrializacja, to – rozumiana w najszerszym sensie – jak dotąd poniosła ona porażkę. Jest oczywiście stanowczo za wcześnie, by rozstrzygać to na serio, chociażby z uwagi na długość procesów inwestycyjnych, ale doświadczenia USA wskazują, że od intencji decydentów większe znaczenie może z łatwością mieć stara dobra makroekonomia (popyt, kurs walutowy, niepewność, koszt kapitału, itp.). W twardych danych nie widzimy zresztą takiego inwestycyjnego ożywienia, które zapowiadałoby wzrost produkcji / zatrudnienia w przemyśle w najbliższej przyszłości.
Na koniec porównanie międzynarodowe w formie dygresji. Zestawienia polityki gospodarczej i przemysłowej w UE i USA są bardzo popularne w przestrzeni publicznej, ale odnosimy wrażenie, że są kompletnie oderwane od danych. Jeżeli w ogóle w ostatnich latach widać było jakąś różnicę w wynikach przemysłu, to na korzyść UE a nie USA: wzrost produkcji był na Kontynencie większy zarówno w ostatnich kilkunastu miesiącach, jak i w horyzoncie kilkuletnim (od pandemii lub cyklicznej górki z 2018 r.). Amerykański przemysł przeżył nawet większy spadek produkcji w latach 2018-19 niż europejski.
Produkcja przemysłowa w przetwórstwie w USA i UE (2021 = 100)

Źródło: Fed, Eurostat via Macrobond
Komentarz rynkowy
- ZAGRANICA: Dwa dobre dni dla rynków akcji i niektórych surowców (metale szlachetne i przemysłowe) pozwoliły najważniejszym benchmarkom tych rynków albo ustanowić nowe maksima, albo zbliżyć się do nich. Poza tymi oazami zmienności rynki są na początku tygodnia pustynią – ostatnie sesje były wyjątkowo nudne dla walut i obligacji (brak istotnych zmian). Nie jest jasne, do której grupy zaliczymy surowce energetyczne – wczorajsze spadki cen gazu ziemnego i ropy naftowej były spektakularne, ale nastąpiły po wzrostowej sesji, co oznacza, że w gruncie rzeczy nie widzieliśmy (jeszcze?) przełomu. Ceny nośników energii będziemy obserwować, bo są ważne jako potencjalne wsparcie dla dochodów rozporządzalnych konsumentów w Europie. Kalendarz publikacji danych makro w ostatnich dniach narzucał obserwatorom gospodarki niezłe tempo, ale nie przełożyło się to na rynki. Dziś może być inaczej – w centrum uwagi są dane z amerykańskiego rynku pracy (ADP), raport o koniunkturze w większej części tamtejszej gospodarki (ISM) i wstępny szacunek inflacji w strefie euro.
- POLSKA: Złoty pozostaje mocny, ale nie mocniejszy. Ostatnie dni na EUR-PLN wyglądają bardzo podobnie – po początkowym osłabieniu złotego ujawniają się szybko kupujący, których aktywność sprowadza EUR-PLN w okolice 4,21, ale nie prowadzi do trwałego przełamania tego wsparcia i zejścia w okolice 4,20 lub niżej. Widzieliśmy już ten film i on nie kończy się słabszym złotym. Siła grawitacji wskazuje jednoznacznie na aprecjację złotego, ale rynkowi brakuje katalizatora. Rok temu takim katalizatorem były oczekiwania rychłego zakończenia wojny na Ukrainie, które się nie zrealizowały. Rynek drugi raz nie zagra tego samego w ten sam sposób, więc trzeba szukać innych dróg wyłamania z obecnego pasma wahań. W najbliższym czasie w kalendarzu wydarzeń makroekonomicznych nie widać nic, co mogłoby taki ruch sprokurować, ale nie możemy wykluczyć, że stanie się to i tak. Rynek obligacji z kolei ogarnęła taka sama senność jak jego odpowiedniki zagranicą.
Kalendarz najważniejszych odczytów makroekonomicznych w bieżącym tygodniu znajduje się tutaj.
Niniejsza publikacja (dalej „Publikacja”) przygotowana przez Departament Analiz Makroekonomicznych Banku Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna (dalej „Pekao S.A.”) stanowi publikację handlową i ma charakter wyłącznie informacyjny. Żadna z jej części nie stanowi podstawy do zawarcia jakiejkolwiek umowy lub powstania zobowiązania, w szczególności nie stanowi oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu Cywilnego. Publikacja nie stanowi rekomendacji udzielanej w ramach usługi doradztwa inwestycyjnego, analizy inwestycyjnej, analizy finansowej oraz innej rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczącej transakcji w zakresie instrumentów finansowych, rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r, w sprawie nadużyć na rynku ani porady inwestycyjnej o charakterze ogólnym dotyczącej inwestowania w instrumenty finansowe, a informacje w niej zawarte nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. Publikacja nie została przygotowana zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych i nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania badań inwestycyjnych i nie stanowi badania inwestycyjnego.