W poszukiwaniu oznak (r)ewolucji AI na rynku pracy
Przed nami spokojny dzień bez istotnych publikacji makro. W kraju odbędzie się aukcja sprzedaży SPW. W raporcie podsumowujemy stan wiedzy na temat wpływu AI na rynek pracy.
Wiadomości
- PL-BUDŻET: Deficyt budżetu państwa na koniec 2025 r. wyniósł 275,6 mld zł. Liczba ta nie stanowi zaskoczenia, gdyż kilka tygodni temu zapowiadał ją minister finansów A. Domański. Oznacza to zarazem, że w grudniu 2025 deficyt był dużo niższy niż przed rokiem, konkretnie o 39 mld zł. Mniej więcej w połowie było to efektem gwałtownego wzrostu dochodów z PIT w tym miesiącu (z 5,6 do 22,8 mld zł – skutek reformy finansowania samorządów) oraz mniejszych wydatków państwa (99 mld zł w 2025 vs 113,6 mld rok wcześniej). Jeśli spojrzeć na wykonanie budżetu za cały rok 2025 to zarówno dochody jak i wydatki były dużo mniejsze od zakładanych w pierwotnej ustawie budżetowej. Te pierwsze przeszacowano o blisko 44 mld zł. Ubytek dochodów został zaś więcej niż skompensowany przez zmniejszenie wydatków budżetowych, o 50 mld zł względem planowanych na początku roku.
- PL-RYNEK-PRACY: Stopa bezrobocia liczona wg Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL) w 4Q25 wyniosła w Polsce 3,2% wobec 3,1% kwartał wcześniej i wobec 2,8 4Q24 - podał Główny Urząd Statystyczny. Z kolei stopa bezrobocia rejestrowanego w styczniu wyniosła 6,0% wobec 5,7% miesiąc wcześniej, co jest zgodne z oczekiwaniami i wzorcem sezonowym.
- PL-NBP: Według marcowej projekcji NBP do końca 2026 r., a nawet w 2027 r., inflacja będzie bliska celu NBP - poinformował prezes NBP Adam Glapiński podczas konferencji Forum Bankowe. Szczegóły projekcji poznamy w połowie przyszłego tygodnia.
- US-CŁA: Prezydent USA Donald Trump nie zmienił zdania w sprawie stawki globalnych ceł w wysokości 15%, administracja USA pracuje nad jej podniesieniem - powiedział wczoraj przedstawiciel Białego Domu. Wbrew zapowiedziom prezydenta wczoraj w życie weszły cła na poziomie 10, a nie 15%.
- US-FED: Prezes Fed w Chicago Austan Goolsbee powiedział, że chce zobaczyć dowody na spadek inflacji do wyznaczonego przez Fed poziomu 2% zanim poprze dalsze obniżki stóp procentowych.
W poszukiwaniu oznak (r)ewolucji AI na rynku pracy
Rewolucja AI wisi w powietrzu – chatGPT staje się narzędziem codziennego użytku (korzysta z niego ponad 30% polskich internautów), a polskie firmy coraz częściej wprowadzają rozwiązania sztucznej inteligencji (obecnie korzysta z niej 34% przedsiębiorstw, +30 r/r). Rodzi to szereg pytań o wpływ AI na gospodarkę, a w szczególności na rynek pracy. Czy sztuczna inteligencja okaże się substytutem pracownika czy będzie względem niego komplementarna? Jakie branże będą najbardziej dotknięte? Czy zmiana będzie skokowa czy stopniowa, co ułatwi adaptację pracowników do nowej rzeczywistości? Czy wygeneruje ona więcej miejsc pracy czy przeciwnie? Poniżej szukamy odpowiedzi na te i inne pytania.
Mieszany przekaz lekcji zza Oceanu
Zmiany na polskim rynku pracy z uwagi na adopcję rozwiązań AI nie są na razie masowe i pozostają trudne do wyłapania w danych. Skoro tak, to za dobry prognostyk dla potencjalnych zmian, które nas czekają, można uznać sygnały z kraju o największej skali adopcji AI – w USA.
Powszechność korzystania z narzędzi sztucznej inteligencji przez przedsiębiorstwa jest bez wątpienia największa za Oceanem. Dotyczy to nie tylko branży IT, ale coraz częściej usług prawnych czy rekrutacji. Proces wprowadzania rozwiązań AI w firmach dopiero się rozkręca i będzie nabierał tempa, o czym świadczy „zbrojenie się” big-techów w moce obliczeniowe na wielką skalę (por. wykres poniżej).
Udział energii pochłanianej przez centra danych w zużyciu energii ogółem (%)

Co na ten moment wiemy o wpływie tych procesów na rynek pracy? Z jednej strony badania ankietowe wśród kadry zarządzającej i doniesienia medialne w USA wskazują, że adopcja AI będzie miała pozytywny lub neutralny wpływ na rynek pracy w kontekście zatrudnienia:
- prawie 70% prezesów ankietowanych firm wskazuje, że inwestycje w AI doprowadzą do zwiększenia lub utrzymania zatrudnienia w najbliższym roku,
- inne badanie sugeruje, że 55% firm związanych z obsługą klienta planuje utrzymać zatrudnienie przy zwiększonej liczbie obsługiwanych klientów,
- IBM planuje potrojenie liczby zatrudnianych na stanowiska juniorskie pracowników w bieżącym roku,
- AI nadal słabo sobie radzi z wieloetapowymi, skomplikowanymi zadaniami, jest o wiele skuteczniejszy w realizacji tych prostszych – stąd w zakresie konsultingu, analizy danych czy zarządzania nadal będzie potrzebować nadzoru i „przewodnictwa” człowieka,
- podobnie w zadaniach z zakresu programowania – o ile sztuczna inteligencja znacznie redukuje czas rozwoju projektu, o tyle generuje spore ryzyka dotyczące jego jakości i złożoności kodu.
Z drugiej, mniej pozytywną perspektywę prezentują jednak badania naukowe:
- zatrudnienie młodych (<25 r.ż.) pracowników w branżach zagrożonych przez AI zmniejszyło się, podczas gdy w innych branżach pozostało stabilne,
- badanie obejmujące 6 tys. członków kadr zarządzających wykazało, że w ciągu ostatnich 3 lat wprowadzone rozwiązania AI (80% ankietowanych firm takowe poczyniło) nie miały żadnego wpływu na produktywność czy zatrudnienie, natomiast jest on spodziewany w ciągu najbliższych 3 lat (wzrost produktywności o 1,4%, cięcie zatrudnienia o 0,7%).
- Iceberg Index, opracowany przez MIT, sugeruje, że prawie 12% obowiązków zawodowych realizowanych przez człowieka mogłaby już teraz przejąć sztuczna inteligencja.
AI przekłada się na wzrost produktywności w Europie
Pojawiają się także pierwsze tego typu badania traktujące o wpływie sztucznej inteligencji na europejski rynek pracy. Badanie obejmujące 12 tys. europejskich firm wykazało, że rozwiązania AI zwiększają produktywność o 4% bez negatywnego wpływu na zatrudnienie w krótkim terminie. Efekt wzrostu produktywności jest wyraźnie silniejszy w dużych firmach (8%), natomiast wdrażanie AI w małych i mikrofirmach może doprowadzić do utraty produktywności. Ponadto, zaobserwowano większe wzrosty wynagrodzeń w firmach korzystających z rozwiązań sztucznej inteligencji.
Dystopijna wizja przyszłości, która zatrzęsła rynkami
Przy okazji omawiania wpływu AI na rynek pracy trudno nie wspomnieć o eksperymencie myślowym autorstwa Citrini Research, który na początku tygodnia wzmocnił ogarniający rynki pesymizm dotyczący przyszłości spółek technologicznych. Artykuł traktuje o błyskawicznym wzroście efektywności i autonomii sztucznej inteligencji w horyzoncie najbliższego roku, co miałoby doprowadzić do automatyzacji ogromnej ilości stanowisk, fali zwolnień, a w konsekwencji załamania popytu. Co więcej, autorzy kreślą wizję przejęcia przez AI nie tylko ludzkiej pracy, ale również decyzji zakupowych klientów i ich optymalizacji, co w rezultacie prowadzi do przejęcia przez AI nie tylko zadań programistycznych, konsultingowych, ale również ogromnej części handlu towarami. Rezultat? Ogromna nadpodaż ludzkiej siły roboczej i malejące w zastraszającym tempie wynagrodzenia, prowadzące do kryzysu gospodarczego napędzanego słabym popytem, problemami na rynku hipotek i bankructwami spółek technologicznych.
Na ile powyższy scenariusz jest realistyczny? Trudno powiedzieć, ale na pewno można ocenić go jako katastroficzny. Pozostajemy sceptyczni względem wielu założeń poczynionych w artykule – wzrost mocy obliczeniowych wspierający tak szerokie zastosowanie sztucznej inteligencji w tak krótkim czasie wydaje nam się trudny do osiągnięcia, a erozja popytu w odpowiedzi na wzrost produktywności nieco przeczy historii gospodarczej (choć nie jest niemożliwa), o czym piszemy trochę więcej kilka akapitów niżej. Niemniej, uważamy, że nie należy traktować tej historii jako scenariusza bazowego, choć mówi ona o wielu zasadnych i wartych uwagi zagrożeniach w związku z rozwojem AI (szczególnie w sektorze technologicznym, o czym szerzej napiszemy w jutrzejszym dzienniku).
Wnioski w pigułce
Na podstawie powyższego przeglądu badań i artykułów zauważamy poniższe tendencje:
- na ten moment wzrost produktywności lub spadek zatrudnienia z tytułu rozwiązań AI jest słaby lub słabo zauważalny,
- adopcja AI nie prowadzi na razie do zwolnień, może ograniczać zatrudnianie w bardziej narażonych branżach, choć wyraźne są nadzieje na przeciwne zjawisko – tworzenie nowych miejsc pracy o innych wymogach kompetencyjnych,
- całkowita zastępowalność człowieka przez AI jest na ten moment niemożliwa – sztuczna inteligencja potrzebuje nadzoru, „prowadzenia za rękę”, stąd rośnie zapotrzebowanie na kompetencje z zakresu AI wśród pracowników.
Prognoza dla polskiego rynku pracy
W świetle powyższych widzimy ograniczone ryzyka dla polskiego rynku pracy w związku z adopcją AI, która naszym zdaniem będzie miała charakter raczej ewolucyjny, a nie rewolucyjny. Przemawia za tym fakt, że polskie firmy są relatywnie słabo przygotowane na adopcję AI (wskaźnik pełnej gotowości wg Cisco wynosi 5% wobec 13% globalnie) i rzadziej inwestują w tę technologię niż w innych krajach (38% wobec 63% globalnie). Dodatkowo zmiany automatyzacyjne nawet w branżach mocno na nie narażonych są raczej powolne i stopniowe (przykład – kasy samoobsługowe zamiast kasjerów).
Na początkowych etapach adopcji AI będziemy obserwować raczej tworzenie nowych stanowisk i materializację tzw. paradoksu Jevonsa – mówi on w tym przypadku, że wzrost produktywności zasobu pracy, napędzany adopcją AI, doprowadzi do wzrostu popytu na tenże. Ta hipoteza zakłada również, że kompetencje ludzkie są komplementarne względem wykorzystania sztucznej inteligencji, co potwierdzają wyżej przytoczone badania. Realizację takiego scenariusza już widać w USA – 50% firm, które zwalniały w związku z AI, ponownie będą zatrudniać do realizacji podobnych zadań, a 55% żałuje zwolnień poczynionych z tego powodu, a liczba tzw. białych kołnierzyków zaczęła rosnąć po raz pierwszy od 2022 roku (por. wykres poniżej). Materializacja paradoksu Jevonsa nie wyklucza jednak odwrotnych tendencji w wybranych branżach, w szczególności na stanowiskach realizujących mniej skomplikowane, powtarzalne zadania. Natomiast jest zbyt wcześnie, by móc z rozsądnie niskim prawdopodobieństwem błędu ocenić, które zawody są na to narażone – nie chcielibyśmy bić się w pierś tak jak autor wypowiedzi z 2016 roku o rychłym wymarciu zawodu radiologa.
Liczba zatrudnionych w USA (2023=100)

Źródło: Macrobond, BLS, Analizy Pekao
Warto też wspomnieć, że powyższe analizy powstały na obecnym, względnie początkowym stadium rozwoju sztucznej inteligencji, której proces uczenia postępuje w tempie wykładniczym. Stąd będziemy mieli do czynienia z coraz większą ilością przełomów dokonywanych przez AI, takich jak ogłoszone przez Anthropic opracowanie nowego narzędzia radzącego sobie ze skomplikowanym językiem programowania COBOL. W związku z tym może okazać się, że brak zdolności AI do rozwiązywania wieloetapowych problemów stanie się niedługo przeszłością. A wtedy erozja rynku pracy (choć próba oceny jej skali na ten moment wydaje się abstrakcyjna) będzie nieunikniona.
Komentarz rynkowy
- ZAGRANICA: Wtorek upłynął spokojnie i bez zaburzeń. Ani dane makro, ani wystąpienia przedstawicieli Fed, ani karuzela sztucznej inteligencji nie dały rynkom powodów do niepokoju i zmienności. Brak złych wieści dla wielu inwestorów to dobra wiadomość, więc indeksy giełdowe rosły. W tych warunkach widzieliśmy stabilizację na pozostałych rynkach, w szczególności rentowności obligacji skarbowych nieznacznie (2-3 pb) wzrosły. W końcówce tygodnia w kalendarzu pojawią się ciekawsze dane, ale to nie kwestie makro są obecnie decydujące dla rynków. Inwestorzy będą czekać w najbliższych dniach na realizację ryzyk geopolitycznych (Iran i negocjacje ostatniej szansy w Genewie), wieści dotyczące nowych sukcesów sztucznej inteligencji oraz ewentualne inne zapowiedzi dotyczące polityki gospodarczej.
- POLSKA: Bez większych zmian również w Warszawie: rentowności SPW i stawki IRS nie zmieniły się wczoraj (za wyjątkiem krótkiego końca na krzywej obligacyjnej, ale tam jest bardzo dużo szumu) a złoty się delikatnie umocnił, korzystając z dobrego klimatu dla ryzykownych aktywów na świecie. Dziś czekamy tylko na aukcję sprzedaży obligacji. Ostatnie przetargi miały bardzo korzystny dla MF przetarg, nic więc dziwnego, że podaż na dzisiejszą aukcję została minimalnie zwiększona. Aukcja odbywa się ledwie tydzień po poprzedniej, w tym czasie rentowności SPW praktycznie się nie zmieniły. Gdy zostawimy aukcję za sobą, będziemy już tylko czekać na marcowe posiedzenie RPP…
Kalendarz najważniejszych odczytów makroekonomicznych w bieżącym tygodniu znajduje się tutaj.
Niniejsza publikacja (dalej „Publikacja”) przygotowana przez Departament Analiz Makroekonomicznych Banku Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna (dalej „Pekao S.A.”) stanowi publikację handlową i ma charakter wyłącznie informacyjny. Żadna z jej części nie stanowi podstawy do zawarcia jakiejkolwiek umowy lub powstania zobowiązania, w szczególności nie stanowi oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu Cywilnego. Publikacja nie stanowi rekomendacji udzielanej w ramach usługi doradztwa inwestycyjnego, analizy inwestycyjnej, analizy finansowej oraz innej rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczącej transakcji w zakresie instrumentów finansowych, rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r, w sprawie nadużyć na rynku ani porady inwestycyjnej o charakterze ogólnym dotyczącej inwestowania w instrumenty finansowe, a informacje w niej zawarte nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. Publikacja nie została przygotowana zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych i nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania badań inwestycyjnych i nie stanowi badania inwestycyjnego.