Nadzieje kontra rzeczywistość. Sytuacja i perspektywy branży drzewno-meblarskiej.
Przedstawiamy najnowszy raport sektorowy dotyczący branży drzewno-meblarskiej, jednej z najważniejszych polskich specjalizacji przemysłowych, która od kilku lat działa w warunkach osłabionej koniunktury w UE, silnej konkurencji azjatyckiej oraz wzmożonej presji kosztowej.
Branża drzewno-meblarska to istotny obszar polskiego przemysłu, w którym odnieśliśmy spektakularne sukcesy.
Sektory drzewny i meblarski, choć w pojedynkę nie zaliczają się do wiodących gałęzi przetwórstwa, wraz z branżą papierniczą tworzą funkcjonalnie powiązany łańcuch przetwórców drewna, który łącznie stanowi istotny obszar polskiego przemysłu. W samej branży drzewno-meblarskiej działa około 45 tysięcy firm, zatrudniających ponad 300 tysięcy pracowników.
Produkcja drzewno-meblarska odpowiada w Polsce za około 7% wartości dodanej przetwórstwa przemysłowego. To jeden z najwyższych wskaźników w całej Unii Europejskiej, świadczący o wysokim poziomie specjalizacji w tej dziedzinie. W obszarze produkcji mebli i wyrobów z drewna Polska zbudowała unikalną, bardzo mocną pozycję w Europie. Pod względem obrotów branży drzewno-meblarskiej zajmujemy 3. miejsce w Unii Europejskiej, ustępując jedynie Niemcom oraz Włochom. Rolę naszego kraju w europejskim łańcuchu drzewno-meblarskim najbardziej odzwierciedlają dane o handlu zagranicznym. Uwzględniając wymianę wewnątrzwspólnotową, jesteśmy największym eksporterem mebli w UE oraz drugim największym eksporterem wyrobów z drewna. Pod względem udziałów Polski w łącznym eksporcie państw UE branża meblarska (około 19% w 2025 roku) ustępuje jedynie branży tytoniowej, a branża drzewna (z udziałem około 10%) zajmuje wśród gałęzi krajowego przetwórstwa czwarte miejsce.
Branża drzewno-meblarska na tle silnie kontrolowanego przez firmy zagraniczne przetwórstwa przemysłowego pozostaje jednym z „bastionów” polskiego kapitału, w dużej mierze reprezentowanego przez firmy rodzinne. W branży meblarskiej podmioty z krajowym kapitałem odpowiadają za około 2/3 przychodów podmiotów zatrudniających co najmniej 10 osób. To drugi najwyższy poziom tego wskaźnika w całym przetwórstwie (po sektorze rafineryjnym). W branży drzewnej udział ten wynosi około 55% - również powyżej średniej dla przetwórstwa (50%).

Sektor w całej Europie pozostaje w głębokim kryzysie. Pierwsza połowa roku nie przyniosła w tym zakresie przełomu.
Produkcja drzewno-meblarska jest jednym z najmocniej dotkniętych przez kryzys obszarów unijnego przetwórstwa przemysłowego. Jej wolumen kształtuje się około 15% poniżej poziomu z 2021 roku, bez wyraźniejszych sygnałów poprawy w ostatnich okresach. Przyczyny tak silnego spowolnienia leżą w słabości zachodnioeuropejskiego rynku mieszkaniowego i tamtejszego konsumenta oraz zaostrzającej się konkurencji azjatyckiej na rynku wewnętrznym i krajów trzecich. Polska zarówno pod względem dynamiki r/r produkcji w 2025 roku (delikatne, jednocyfrowe wzrosty), jak i jej zestawienia z poziomami sprzed kryzysu (stagnacja) wyróżniała się pozytywnie na tle innych czołowych producentów Unii Europejskiej.
W pierwszej połowie bieżącego roku Polska nie wyróżniała się już tak pozytywnie – zwłaszcza w branży meblarskiej, gdzie wolumen produkcji zniżkował o 5% r/r, podobnie jak u największych konkurentów (Niemcy, Włochy). Przyczyny spadku leżały zarówno w rosnących trudnościach ze sprzedażą na rynek unijny, jak i znacznym spowolnieniu sprzedaży w kraju. Uważamy, że to drugie mogło mieć częściowo związek z przejściową luką w liczbie nowo oddawanych mieszkań (efekt słabszej sprzedaży lokali bezpośrednio po ustaniu programu rządowego Bezpieczny Kredyt 2%). Popyt na meble w Polsce jest wciąż w większym stopniu niż w Europie Zachodniej powiązany z koniunkturą na pierwotnym rynku mieszkaniowym. W branży drzewnej utrzymana została delikatna dynamika wzrostowa (+2% r/r), jednak lepsze wyniki niż Polska osiągnęła większa liczba konkurentów niż w poprzednich okresach (część krajów regionu, Dania).

W ostatnich latach w branży meblarskiej gwałtownie zmieniło się otoczenie konkurencyjne. Presja ze strony chińskich mebli cały czas rośnie.
Sprzedaż zagraniczna mebli w 2025 roku wykazała stagnację r/r i poziom o około 13% niższy niż w rekordowym dotąd 2023 roku. Dodatkowo w pierwszych 5 miesiącach b.r. wykazała (licząc w euro) dalszy 4% spadek, który wartościowo (blisko 250 mln euro) był drugim najsilniejszym w całej UE. Na wynikach eksportu mebli w ostatnich latach w zbliżonym stopniu ciążyła słaba sprzedaż na rynki unijne oraz krajów trzecich.
Słabszy popyt zagraniczny na polskie meble w ostatnich latach nie był wyłącznie efektem pogorszenia koniunktury na europejskim rynku, które było widoczne także na kluczowych rynkach pozaunijnych (m. in. USA). Od 2023 roku znacząco nasiliła się bowiem konkurencja chińskich producentów mebli, którzy coraz mocniej „rozpychają” się w segmentach o dotychczasowej ugruntowanej pozycji dostawców z Polski. W ciągu zaledwie 2 lat Chiny zwiększyły swój udział w słabnącym imporcie krajów UE aż o 6 punktów procentowych, na niektórych czołowych rynkach (Holandia, Hiszpania) notując jego poprawę nawet o ponad 10 p.p. W tym samym czasie udział Polski obniżył się o 0,4 punktu procentowego, a jego wzrost odnotowaliśmy na jedynie 4 spośród 10 najważniejszych rynków UE.
Ekspansja chińskich producentów mebli opiera się m.in. na agresywnej polityce cenowej. Średnie jednostkowe ceny importu z Chin niektórych ważnych z punktu widzenia polskiej branży kategorii mebli spadły pomiędzy 2022 a 2025 rokiem o 20-30%. Różnice w stosunku do średnich cen wyrobów polskich z każdym rokiem wzrastały. Z uwagi na silne zakotwiczenie krajowych firm w segmencie masowym przeciętny europejski odbiorca polskich mebli jest znacznie bardziej wrażliwy cenowo aniżeli nabywcy mebli włoskich czy niemieckich (choć i oni odczuwają presję ze strony coraz lepszych jakościowo dostawców azjatyckich).

Słaba sprzedaż, konkurencja cenowa oraz silna presja kosztowa mocno ciążą na wynikach krajowej branży.
Ogół czynników rynkowych coraz mocniej utrudnia krajowej branży drzewno-meblarskiej osiąganie satysfakcjonujących wyników finansowych, a co więcej – rosnąca część podmiotów z tego sektora odczuwa realne problemy. Wskaźniki rentowności netto i ROE branży drzewnej, choć w 2025 roku delikatnie poprawiły się względem bardzo słabego roku poprzedniego, utrzymują się na obiektywnie niskich poziomach (sięgając dalej wstecz najniższe poziomy od początku ubiegłej dekady). Jeszcze gorsze tendencje obserwowane były w 2025 roku w branży meblarskiej – po dalszym spadku r/r wskaźniki zyskowności netto i ROE obniżyły się tam do poziomów najniższych od kryzysowego dla tego sektora roku 2008.
W obliczu słabych wyników produkcji pierwsze półrocze bieżącego roku nie mogło przynieść przełomu. Podstawowe wskaźniki branży drzewnej uległy tylko nieznacznej poprawie r/r i pozostały na niskich poziomach. Najbardziej cieszy dość wyraźny spadek odsetka nierentownych firm (o 6 p.p. vs 1H25). Sytuacja w poszczególnych podsegmentach branży drzewnej pozostaje silnie zróżnicowana. Poprawę vs bardzo słaby 1H25 odnotowała produkcja tartaczna, wzrosła także r/r średnia rentowność produkcji płyt drewnopochodnych i opakowań drewnianych. W przypadku płyt wysoki (i wciąż rosnący) odsetek firm ze stratą netto pokazuje jednak, że warunki działalności pozostają dla wielu firm trudne. Najbardziej stabilna i korzystna na tle całej branży sytuacja charakteryzuje podsegment wyrobów z drewna dla budownictwa.
Z kolei w zdecydowanie najgorszym położeniu znajdują się producenci podłóg drewnianych (silnie ujemna rentowność, blisko połowa firm ze stratą netto).
Dla branży meblarskiej 1. połowa 2026 roku była finansowo bardzo trudna – rentowność netto sektora obniżyła się o dalsze 0,7 p.p., a ROE aż o ponad 2 p.p. r/r. Odsetek firm nierentownych wyniósł 37% (vs 30% w branży drzewnej) i był o 1 p.p. wyższy niż w 1H25.

Impuls popytowy może nadejść ze strony „mieszkaniówki”, ale branża boryka się z szeregiem strukturalnych wyzwań.
Perspektywy makroekonomiczne branży drzewno-meblarskiej są umiarkowanie korzystne, choć są one obarczone sporymi ryzykami (m.in. natury geopolitycznej). Aktualne prognozy dla strefy euro zakładają delikatne przyspieszenie wzrostu gospodarczego vs rok bieżący, naznaczony przez negatywne skutki napięć na Bliskim Wschodzie (inflacja, słabsza konsumpcja prywatna). To właśnie czynniki geopolityczne (konflikty USA-Iran i Rosja-Ukraina) pozostają główną niewiadomą, jeśli chodzi o wpływ na europejskiego konsumenta. W Polsce na 2027 rok przewidujemy wprawdzie słabszą niż w tym roku dynamikę konsumpcji prywatnej, ale też utrzymanie silnego impulsu inwestycyjnego oraz stopniową poprawę koniunktury w eksporcie towarów, wspieraną dodatkowo przez ostatnie osłabienie złotego (wiadomość korzystna m.in. dla producentów opakowań drewnianych).
Największe nadzieje z punktu widzenia popytu na wyroby branży drzewno-meblarskiej pokładamy w spodziewanych trendach na rynkach mieszkaniowych Unii Europejskiej. Po latach silnego pogorszenia koniunktury, środowisko niższych stóp procentowych daje podstawy dla nieco korzystniejszych prognoz na najbliższe lata. Według Euroconstruct liczba nowo oddawanych mieszkań może w Europie wzrosnąć do 2028 roku o około 15% vs 2025, dając solidny impuls popytowy dla producentów mebli, podłóg i drewnianej stolarki budowlanej. Ożywienie na rynku mieszkaniowym (w tym w zakresie nowych lokali) w perspektywie 2027 i 2028 roku spodziewane jest także na krajowym rynku.
Spodziewane (choć wciąż niepewne) ożywienie koniunktury w nadchodzących dwóch latach może okazać się niewystarczające w świetle poważnych wyzwań, przed jakimi cały czas stoi krajowa branża drzewno-meblarska. Część z nich zaczyna mieć charakter strukturalny.
Czynnikiem utrudniającym odczuwalność ewentualnej poprawy koniunktury może okazać się utrzymująca się konkurencja chińska. 1H26 był okresem dalszego wzrostu udziału Chin w unijnym imporcie mebli. Chińskie produkty cechuje atrakcyjna cena i coraz lepsza jakość. Pośrednikami są tu w dużym stopniu duże sieci detaliczne, a dla wielu odbiorców źródło ich dostaw pozostaje anonimowe. To poważny problem dla polskich producentów, współpracujących z tym samymi pośrednikami, często w tych samych segmentach rynku i ze słabą ekspozycją marki.
Branża drzewno-meblarska jest jedną z najbardziej pracochłonnych gałęzi przetwórstwa. Choć presja kosztów pracy słabnie, to w najbliższych latach z pewnością nie zniknie. Szacujemy, że wzrost średnich płac w sektorze przedsiębiorstw może utrzymać się w granicach 6% r/r. Potencjał poprawy produktywności z pewnością istnieje, ale jest mniejszy aniżeli kilka lat temu. Bez silniejszego impulsu popytowego presja płacowa pozostanie istotnym elementem ekonomiki omawianego sektora.
Wraz z możliwą poprawą koniunktury należy spodziewać się ponownego wzrostu presji ze strony kosztów materiałów i energii. Jest to obszar, w którym w ostatnich dwóch latach firmy z branży drzewno-meblarskiej odczuwały jednak ulgę vs lata 2022-23. Już teraz obserwowany jest stopniowy wzrost krajowych cen drewna, a rosnące zapotrzebowanie na surowiec, przy obecnych ograniczeniach podażowych, mogłoby ten trend nasilić. Obecna sytuacja na Bliskim Wschodzie oddziałuje z kolei na ceny ropy i gazu, co w dalszej kolejności może skutkować wyższymi cenami energii elektrycznej (informacja niekorzystna zwłaszcza z punktu widzenia energochłonnej produkcji drzewnej).

Branża jak nigdy wcześniej potrzebuje przyspieszonej transformacji, która wymaga też wsparcia systemowego. Trzy główne kierunki działań wzmacniających firmy drzewno-meblarskie.
- „Ucieczka do przodu” – budowa nowych przewag konkurencyjnych i przesuwanie się w górę hierarchii producentów. Realia ekonomiczne przemysłu w Polsce – zwłaszcza pracochłonnej produkcji drzewno-meblarskiej uległy w ostatnich latach diametralnej zmianie. Coraz trudniej będzie nam konkurować ceną, a rezygnacja z części marż może być receptą na przetrwanie trudnego czasu, ale nie strategią długoterminową. Polscy producenci muszą coraz mocniej uciekać od niskokosztowej konkurencji z Azji, przesuwając się w górę hierarchii producentów: inwestować w markę (próbując wchodzić w wyższe segmenty cenowe), innowacje marketingowe, design oraz ograniczać liczbę pośredników, stawiając na rozwój własnej sieci sprzedaży. To nie jest łatwy proces (nasi lokalni konkurenci – zwłaszcza Włochy, kraje skandynawskie – mają w tym długoletnie doświadczenie): jest on czasochłonny, wymaga wspólnych wysiłków branży oraz wsparcia państwa w promocji za granicą. Może on też dotyczyć co najwyżej wycinka dotychczasowej działalności (nie da się z dnia na dzień odejść od produkcji masowej).
- Optymalizacja wykorzystania krajowego surowca w oparciu o efektywny dialog pomiędzy wszystkimi uczestnikami łańcucha. Polska utraciła dawne przewagi kosztowe w obszarze surowcowym, co na etapie wstępnego przetwórstwa drewna potęgowane jest przez mało konkurencyjne ceny energii elektrycznej (już teraz wyższe niż średnio w UE). Wrażliwym punktem jest dostępność surowca. Nawet w obecnych warunkach słabej koniunktury co siódma firma z branży drzewnej wskazuje ją jako barierę działalności. Motywowane względami środowiskowymi podejście do pozyskiwania drewna w Polsce jest dość ostrożne (relacja produkcji drewna do przyrostu zasobów leśnych jest niższa niż u niektórych konkurentów), podczas gdy poziom rozwoju branż wchodzących w skład łańcucha drzewnego jest jednym z najwyższych w całej UE. Optymalizacja zasad rządzących dostawami drewna (w tym poprawa ich długoterminowego planowania), uwzględniająca interesy wszystkich uczestników łańcucha produkcyjnego, jest obecnie najważniejszym postulatem branży drzewno-meblarskiej.
- Dalsze wysiłki optymalizacyjne – poprawa produktywności, automatyzacja, efektywność energetyczna. Kilka lat wzmożonych wysiłków optymalizujących zatrudnienie w firmach drzewno-meblarskich istotnie ograniczyło pole manewru w tym zakresie. Część firm (zwłaszcza meblarskich) cechuje zbliżony poziom automatyzacji do konkurentów z Europy Zachodniej, a branża musi również przeciwdziałać odpływowi talentów do innych sektorów gospodarki. Wydaje się jednak, że przestrzeń dla dalszej poprawy produktywności wciąż istnieje – dotyczy w większym stopniu branży drzewnej, ale też mniej nowoczesnych firm meblarskich. Poważną barierą staje się malejąca rentowność i problemy finansowe rosnącej liczby firm. Droga do poprawy konkurencyjności branży może prowadzić przez jej konsolidację, będącą jednym ze skutków kilku lat wyjątkowo niekorzystnej koniunktury. Potencjał poprawy efektywności tkwi w dalszym ciągu także w działaniach ograniczających energochłonność i usprawniających procesy produkcyjne (zwłaszcza w energochłonnej branży drzewnej).
Raport zawiera także obszerny aneks autorstwa Ewy Kurek podsumowujący podstawowe założenia i implikacje Rozporządzenia EUDR dla branży drzewno-meblarskiej.
Niniejsza publikacja (dalej „Publikacja”) przygotowana przez Departament Analiz Makroekonomicznych Banku Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna (dalej „Pekao S.A.”) stanowi publikację handlową i ma charakter wyłącznie informacyjny. Żadna z jej części nie stanowi podstawy do zawarcia jakiejkolwiek umowy lub powstania zobowiązania, w szczególności nie stanowi oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu Cywilnego. Publikacja nie stanowi rekomendacji udzielanej w ramach usługi doradztwa inwestycyjnego, analizy inwestycyjnej, analizy finansowej oraz innej rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczącej transakcji w zakresie instrumentów finansowych, rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r, w sprawie nadużyć na rynku ani porady inwestycyjnej o charakterze ogólnym dotyczącej inwestowania w instrumenty finansowe, a informacje w niej zawarte nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. Publikacja nie została przygotowana zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych i nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania badań inwestycyjnych i nie stanowi badania inwestycyjnego.