Dylematy inflacyjne nasilają się
Wczoraj dowiedzieliśmy się, że inflacja w strefie euro wzrosła mocniej od oczekiwań we wrześniu, w Stanach Zjednoczonych okazała się niższa od prognoz a w Polsce mniej więcej z nimi zgodna. Wszędzie głównym motorem, który ją napędza jest wzrost cen energii. Nie widać natomiast silnych efektów drugiej rundy w postaci wzrostu inflacji bazowej co daje trochę czasu bankom centralnym na reakcję.
Wiadomości
- PL-CENY: We wrześniu inflacja w Polsce wzrosła z 3,4 do 4,0% r/r - minimalnie poniżej naszych oczekiwań i konsensusu prognoz (4,1% r/r). Przyspieszenie wzrostu cen było spowodowane przede wszystkim przez ceny paliw i nośniki energii. Ceny żywności – tak jak się spodziewaliśmy – przestały spadać. Po niższej stronie zaskoczyła nas natomiast inflacja bazowa, która mogła się obniżyć do 3,2% r/r. Więcej na temat wczorajszego odczytu napisaliśmy w komentarzu po publikacji danych.
- PL-BUDŻET: Rezerwy gotówkowe Ministerstwa Finansów wyniosły na koniec września 170 mld zł. Stopień sfinansowania potrzeb pożyczkowych na ten rok sięgnął zaś 94%. Ministerstwo Finansów planuje w październiku przeprowadzić 3 przetargi sprzedaży obligacji skarbowych o łącznej wartości od 22 do 38 mld zł a w całym 4kw 2026 planują łączną podaż w kwocie 60-90 mld zł. Większość pozyskanych w ten sposób środków będzie stanowi prefinansowanie potrzeb pożyczkowych na 2027 r.
- US-DANE: Wzrost PKB w 2kw 2026 został zrewidowany w górę w drugim wyliczeniu – z 1,5 do 2,2% kw/kw w ujęciu zannualizowanym (SAAR). Powodem rewizji było głównie przeszacowanie wzrostu inwestycji w górę. Po niższej stronie zaskoczyła natomiast inflacja PCE z USA za sierpień. Wyniosła ona 3,4% r/r wobec konsensusu prognoz na poziomie 3,7% r/r. Niższy odczyt był głównie zasługą spadku inflacji bazowej, która zamiast spodziewanych 3,3% r/r wyniosła 3,0% r/r. Na pewno pomogła w tym zmiana metodologii wyliczania kosztów usług finansowych, ale być może efekty drugiej rundy wysokich cen energii są słabsze niż się obawiano.
- DE-CENY: inflacja HICP wyniosła w Niemczech we wrześniu 3,3% r/r, wyraźnie więcej niż miesiąc wcześniej (2,9% r/r) i więcej od konsensusu prognoz (3,1% r/r). Było to jednak wyłącznie zasługą wzrostu cen energii. Inflacja bazowa nie zmieniła się względem sierpnia i wyniosła umiarkowane 2,4% r/r. Inflacja cen usług nawet się obniżyła, z 2,8 do 2,7% r/r. Wydźwięk wczorajszego odczytu nie jest więc aż tak negatywny jak na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać. Nie widać w każdym razie silny efektów drugiej rundy wzrostu cen energii w niemieckiej gospodarce.
Komentarz rynkowy
- ZAGRANICA: Dane o inflacji zaskoczyły po wyżej stronie w Europie i po niższej w USA. Oznacza to większą presję na podwyżki stóp przez EBC niż przez Fed i tak początkowo zostało to zinterpretowane przez rynki finansowe. EUR/USD przesunął się w górę do 1,1370 a rentowności obligacji generalnie wzrosły, choć w nieszczególnie przekonujący sposób. W drugiej połowie dnia rynek wrócił jednak na stare koleiny. EUR/USD ponownie przetestował wsparcie na 1,1350, czyli tegoroczne minima a krzywe dochodowości generalnie wystromiły się: rentowności obligacji na krótkim końcu lekko się obniżyły (w Niemczech o 3pb) lub pozostały bez zmian (w USA) a na długim końcu wzrosły. Czym było to spowodowane? Niczym szczególnym – mocny dolar i wyprzedaż długich obligacji to silne trendy całego ostatniego miesiąca. Nie trzeba wielu powodów by je kontynuować. Wczoraj być może wystarczył ponowny wzrost cen paliw i brak postępów w rozwiązaniu kryzysu energetycznego. Dziś kalendarz danych jest lżejszy niż wczoraj i obejmuje głównie wskaźniki koniunktury (finalne PMI z Europy, ISM z USA dla przemysłu). Nie będą to dane zdolne zwrócić rynki finansowe. Dlatego bazowym scenariuszem jest kontynuacja tego co wczoraj: potwierdzenie przebicia 1,1350 na EUR/USD i dalsze wzrosty rentowności długu – skoncentrowane na dłuższym końcu krzywej dochodowości.
- POLSKA: Krajowy rynek podążył wczoraj w poprzek trendów na głównych rynkach i w poprzek naszych oczekiwań. Nie było to raczej zasługą danych – inflacja we wrześniu okazała się minimalnie niższa od oczekiwań. Pozytywnie kontrastowało z sytuacją w innych krajach Europy, lecz trudno uznać, że przybliża to podwyżki stóp w Polsce bardziej niż mógł wcześniej spodziewać się rynek. Złoty jednak umocnił się, zyskiwał też polski rynek akcji i obligacji skarbowych. Rentowność 10-latki zawróciła znad przepaści (6,5% - najwyższego poziomu od prawie 4 lat) i cofnęła się na 4,35%. Kładziemy to na karb dużego wyprzedania rynku. Polska waluta i obligacje skarbowe mają za sobą długą złą passę i ceny stały się atrakcyjne dla kupujących. Duży popyt na ostatnich aukcjach długu zdawałby się to potwierdzać. Dziś kalendarz danych jest praktycznie pusty (PMI nie spotka się raczej z zainteresowaniem inwestorów), więc normalnie powiedzielibyśmy że krajowy rynek będzie podążał za wydarzeniami z zagranicy. Przebieg wczorajszego dnia daje jednak powody do ostrożnego optymizmu. Widzimy szansę na dalsze umocnienie złotego i krajowych obligacji. Jeśli ktoś potrzebuje powodu, to dobrym pretekstem mogą być informacje o spodziewanym dziś wpływie środków z KPO o wartości 8 mld EUR rachunki Ministerstwa Finansów i kolejnych transferach środków unijnych przed końcem roku.
Kalendarz najważniejszych odczytów makroekonomicznych w bieżącym tygodniu znajduje się tutaj.
Niniejsza publikacja (dalej „Publikacja”) przygotowana przez Departament Analiz Makroekonomicznych Banku Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna (dalej „Pekao S.A.”) stanowi publikację handlową i ma charakter wyłącznie informacyjny. Żadna z jej części nie stanowi podstawy do zawarcia jakiejkolwiek umowy lub powstania zobowiązania, w szczególności nie stanowi oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu Cywilnego. Publikacja nie stanowi rekomendacji udzielanej w ramach usługi doradztwa inwestycyjnego, analizy inwestycyjnej, analizy finansowej oraz innej rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczącej transakcji w zakresie instrumentów finansowych, rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r, w sprawie nadużyć na rynku ani porady inwestycyjnej o charakterze ogólnym dotyczącej inwestowania w instrumenty finansowe, a informacje w niej zawarte nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. Publikacja nie została przygotowana zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych i nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania badań inwestycyjnych i nie stanowi badania inwestycyjnego.