Chwila oddechu na długim końcu krzywej
Na długim końcu krzywej doszło do pewnej korekty, ale w uniwersum makroekonomicznym dzieje się niewiele. Dzisiaj poznamy rewizję lipcowej inflacji HICP w strefie euro i sierpniowe indeksy koniunktury konsumenckiej wg GUS. Wieczorem Fed opublikuje protokół z ostatniego posiedzenia FOMC.
Wiadomości
- US-DANE: Produkcja amerykańskiego przemysłu urosła w lipcu o 0,2% m/m, z grubsza w zgodzie z konsensusem (0,3% m/m). Warto odnotować, że wykorzystanie mocy produkcyjnych odrobiło tegoroczne straty i powróciło do poziomu ze stycznia (76,3%), pozostając jednak poniżej wieloletniej średniej (79,4%).
- UK-DANE: Lipcowe dane o inflacji w Wielkiej Brytanii nie przyniosły przełomowych figur. Dynamika CPI zgodnie z prognozami przyspieszyła do 2,9% r/r; inflacja bazowa uplasowała się nieco powyżej konsensusu (2,6% r/r), a dynamika cen producenta – poniżej (3,1% r/r).
- DE-KONIUNKTURA: Sierpniowy odczyt indeksu ZEW, czyli oceny koniunktury w Niemczech wg analityków finansowych, uplasował się w sierpniu na poziomie 34,2 pkt. Oznacza to, że sierpień był czwartym z rzędu miesiącem z poprawą sentymentu nad Menem; co więcej, skala poprawy była większa od oczekiwań (przy konsensusie na poziomie 30 pkt.).
- PL-BGK-AUKCJA: Podczas jutrzejszej aukcji na rzecz Funduszu Przeciwdziałania COVID-19 BGK zaoferuje pięć serii obligacji za co najmniej 500 mln PLN.
Amerykański rynek nieruchomości najgorsze ma za sobą
W jednym z niedawnych komentarzy podzieliliśmy się z Czytelnikami myślą, że cykl koniunkturalny w Stanach Zjednoczonych operuje inaczej niż w przeszłości i wiele popularnych heurystyk może nie mieć już zastosowania. Jedna z nich dotyczy roli budownictwa mieszkaniowego. To mała branża, ale z uwagi na bardzo dużą zmienność miała nieproporcjonalnie duży wkład do cyklicznych fluktuacji całej gospodarki. Był to też bardzo dobry bieżący miernik cyklu. Ten „stary” cykl koniunkturalny (można do niego dołożyć też dobra trwałe, w szczególności samochody) po 2020 r. przestał działać. Od 2022 r. na palcach jednej ręki można policzyć kwartały, w których budownictwo mieszkaniowe podbijało wzrost PKB, i gdybyśmy nie mieli innych źródeł wiedzy, to po spojrzeniu na wykres musielibyśmy uznać, że amerykańska gospodarka jest od lat w recesji. Tak jednak nie jest – w swojej klasie wagowej jest prawdopodobnie najszybciej rosnącą w tym okresie.
Wkład budownictwa mieszkaniowego do wzrostu PKB (pkt. proc., kw/kw SAAR)

Amerykański rynek nieruchomości nie jest obecnie w dobrej formie: stopy procentowe (i nominalnie, i realnie) są wysokie, notowania deweloperów na giełdzie szorują na dnie z 2022, popyt na kredyt i mieszkania jest bardzo niski, sentyment deweloperów jest słaby, o konsumentach lepiej nie wspominać… Wg ostatnich danych aktywność w segmencie jednorodzinnym, który najlepiej obrazuje trendy, nie zmieniła się od kilku lat i jest tylko trochę wyższa niż w dołku wywołanym przez podwyżki stóp z lat 2022-23. Biorąc pod uwagę to, że ostatnie dane dotyczą lipca i że ostatnia fala wzrostów oprocentowania kredytów hipotecznych nie zdążyła jeszcze wywrzeć piętna na danych o budowach i sprzedaży, są dobre powody, by marazm przedłużać na kolejne miesiące.
Aktywność budownictwie jednorodzinnym (tys., SAAR)

Jak wyglądałby kontrariański zakład o tamtejszy rynek nieruchomości? Po pierwsze, nie wszystkie fundamenty rynku się pogorszyły w tym roku. O ile oprocentowanie kredytów wzrosło, o tyle sytuacja na rynku pracy się poprawiła. Powinno to zwiększyć zaufanie kupujących do rynku i wznowić proces migracji miejsc pracy i gospodarstw domowych ze stanów charakteryzujących się ograniczoną podażą mieszkań i niską dostępnością (np. Kalifornia i Nowy Jork) do rosnących stanów Południa (Floryda, Teksas, Karolina Płd.). Po drugie, podaż niesprzedanych domów na rynku wtórnym przestała rosnąć. Sugeruje to przynajmniej ustabilizowanie się popytu.
Podaż mieszkań na rynku wtórnym (mies. sprzedaży, r/r)

Po trzecie, bilanse gospodarstw domowych są zdrowe. Pomimo kilku już lat obowiązywania wysokich stóp procentowych, większość kredytobiorców w dalszym ciągu ma relatywnie nisko oprocentowany kredyt. Mediana oprocentowania hipoteki w USA kształtuje się obecnie w okolicy 4%, dla porównania w 2013 było prawie 6%. Oznacza to, że prawdopodobieństwo przymusowej wyprzedaży nieruchomości przez kredytobiorców z problemami jest niskie. Niska podaż na rynku wtórnym pozostaje zachętą do wprowadzania dodatkowych domów / mieszkań na rynku pierwotnym. Sugerowałoby to, że obecne poziomy aktywności deweloperów do w takich warunkach bezpieczne minimum.
Struktura hipotek w USA wg oprocentowania

Oczywiście, bez niższych stóp procentowych rynek nieruchomości nie zobaczy znaczącego ożywienia. Nie ma darmowych lunchy a rynek nieruchomości konkuruje o kapitał z rządem federalnym i spółkami technologicznymi. Tym niemniej, budownictwo mieszkaniowe w końcówce roku powinno przestać hamować wzrost gospodarczy. W powiązaniu z cyklicznym odbiciem rynku pracy i wyraźną poprawą sentymentu i aktywności w przemyśle tworzy to ciekawą konstelację. Tradycyjne cykliczne sektory mogą w newralgicznym momencie zacząć przejmować od AI pałeczkę w napędzaniu wzrostu gospodarczego w USA.
Komentarz rynkowy
- ZAGRANICA: Rynek długoterminowych papierów skarbowych stanął nad przepaścią, ale zrobił wczoraj krok wstecz. Rentowności amerykańskich 30-latek spadły wczoraj o 7 pb – na rynku pojawili się kupujący, dla których poziom wyprzedania tego segmentu tej klasy aktywów był dostatecznie atrakcyjny. Jednocześnie, niemal jednostajnie spadały główne indeksy giełdowe w USA. Sugerowałoby to w pierwszej kolejności rotację aktywów (równoważenie portfeli). Spoglądając szerzej, rentowności obligacji są wciąż wysokie a trendy wzrostowe bardzo mocne. W ostatnich latach jednak rynek po ustanowieniu nowych maksimów często brał oddech na kilka-kilkanaście sesji. Można więc spodziewać się odwilży, co powinno wspierać ryzykowne aktywa (a równoważenie portfeli to bardzo krótkookresowe zagranie). Brak istotnych wydarzeń w dzisiejszym kalendarzu publikacji danych makro powinien temu sprzyjać.
- POLSKA: Środek ciężkości wyprzedaży polskich aktywów przesunął się z rynku FI do FX. EUR-PLN dziś w nocy stuknął w 4,33 i nastąpiło to po słabym wtorku (kolejny grosz osłabienia złotego do euro). Rentowności SPW nieznacznie wzrosły, choć w mniejszej skali niż w poprzednich dniach. Długi koniec zbliża się jednak do maksimów notowanych w maju b.r., ale przestrzeń do dalszych wzrostów maleje. Biorąc pod uwagę zatrzymanie się wyprzedaży na rynkach bazowych i duży poziom wyprzedania SPW, dzisiejsza aukcja będzie bardzo, bardzo ciekawa jako probierz taktycznego zainteresowania papierami skarbowymi. Poza tym kalendarz jest pusty.
Kalendarz najważniejszych odczytów makroekonomicznych w bieżącym tygodniu znajduje się tutaj.
Niniejsza publikacja (dalej „Publikacja”) przygotowana przez Departament Analiz Makroekonomicznych Banku Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna (dalej „Pekao S.A.”) stanowi publikację handlową i ma charakter wyłącznie informacyjny. Żadna z jej części nie stanowi podstawy do zawarcia jakiejkolwiek umowy lub powstania zobowiązania, w szczególności nie stanowi oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu Cywilnego. Publikacja nie stanowi rekomendacji udzielanej w ramach usługi doradztwa inwestycyjnego, analizy inwestycyjnej, analizy finansowej oraz innej rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczącej transakcji w zakresie instrumentów finansowych, rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r, w sprawie nadużyć na rynku ani porady inwestycyjnej o charakterze ogólnym dotyczącej inwestowania w instrumenty finansowe, a informacje w niej zawarte nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. Publikacja nie została przygotowana zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych i nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania badań inwestycyjnych i nie stanowi badania inwestycyjnego.