loader

Analizy makroekonomiczne - Publikacja - Bank Pekao S.A.

Dziennik | 03.11.2026 6 godzin temu

Nikt nie spodziewał się kredytowego boomu

Dziś po południu wybrzmi pierwsze preludium do piątkowego raportu Payrolls, czyli liczba wakatów w USA wg JOLTS. W Polsce natomiast rozpocznie się dwudniowe posiedzenie RPP. W Stanach Zjednoczonych zaś odbędą się wybory połówkowe do Kongresu (midterms) i wybory do władz stanowych i lokalnych.

Wiadomości

  • PL-KREDYT: Boom inwestycyjny to boom kredytowy – sugerują dane z Ankiety Kredytowej NBP. Zgodnie z wnioskami przedstawionymi w zeszłym tygodniu w analogicznym badaniu EBC, również w Polsce najbardziej pożądanym przez firmy typem kredytu jest finansowanie obrotowe. W 3Q26 banki złagodziły politykę kredytową dla przedsiębiorstw za sprawą presji konkurencyjnej; jednocześnie odnotowały wzrost popytu na kredyt korporacyjny i spadek zainteresowania hipotekami. Prognozy na 4Q26 wskazują na utrzymanie tych trendów. Więcej na temat ankiety kredytowej piszemy w dalszej części raportu.
  • US-KONIUNKTURA: Finalny odczyt koniunktury w przemyśle wg PMI (S&P Global) z USA nieznacznie rozczarował (54,9 pkt. wobec oczekiwanych 56 pkt.); mimo to należy ocenić, że najnowsza figura pozostaje obserwowanym od początku roku korytarzu wzrostowym. Ankietowane przedsiębiorstwa wskazywały na dotkliwą, narastającą presję kosztową; wzrost cen nakładów pobił rekord z maja i uplasował się na poziomie najwyższym od kilku lat. Mimo to przedsiębiorcy pozostali optymistyczni, a to za sprawą mocnego popytu. W efekcie odnotowano imponujący wzrost zatrudnienia ze stopą wzrostu najwyższą od kwietnia 2021 r. Z kolei wg alternatywnej miary PMI (ISM) koniunktura w przemyśle przebiła oczekiwania (55,5 pkt. vs 54,6 pkt.). Raport z badania pokazał heterogeniczność koniunktury, wskazując m.in. na niedostateczne moce produkcyjne do obsługi boomu AI (produkcja maszyn), niepewność i brak momentum w składaniu nowych zamówień (transport), a także presję kosztową (żywność).
  • EZ-KONIUNKTURA: Koniunktura w europejskim przemyśle wg PMI wyniosła w październiku ostatecznie 52,7 pkt., nieco powyżej oczekiwań (52,4 pkt.) i zgodnie z trendem wzrostowym z ostatnich dwóch lat. W raporcie wskazano na istotnie przyspieszenie presji kosztowej, które przełożyło się na wzrost cen produkcji sprzedanej.

Nobody expects the credit boom!

Co łączy hiszpańską inkwizycję z ożywieniem kredytowym wywołanym przez boom inwestycyjny? Cóż, parafrazując Monty Pythona – nikt nie spodziewał się go w trzecim kwartale 2026 r. Wyniki najnowszej Ankiety Kredytowej NBP wyglądają trochę tak, jakby skala i zakres boomu kredytowego w 2H26 zaskoczyły uczestników rynku, zwłaszcza jeśli chodzi o potrzeby finansowe MŚP. W tym segmencie niemal 30% banków oczekiwało spadku popytu, podczas gdy ex post okazało się, że ponad połowa instytucji finansowych odnotowała wzrost zainteresowania firm zaciąganiem zobowiązań.

Popyt na kredyt dla przedsiębiorstw niefinansowych

Źródło: Ankieta Kredytowa NBP

Co o naturze trwającego boomu inwestycyjnego mówią dane z rynku kredytowego? Dostrzegamy w nich co najmniej dwa tropy:

  • Inwestycje rozlewają się szerzej, niż sądzono, a dodatkowo realizacja inwestycji wiąże się ze zwiększonym zapotrzebowaniem mniejszych podwykonawców na finansowanie obrotowe. Taką hipotezę podsunęła nam lektura ankiety kredytowej EBC (pisaliśmy o niej tutaj), gdyż w strefie euro – zapewne tak jak w Polsce – to kredyt obrotowy jest głównym czynnikiem wzrostu akcji kredytowej w segmencie korporacyjnym. Dane NBP pokazują też, że wyższy od oczekiwanego wzrost popytu na kredyt miał miejsce przede wszystkim w segmencie MŚP. Może to sugerować, że to skala „rozlewania się” inwestycji do mniejszych podwykonawców stanowiła oś zaskoczenia.
  • Pauza w cyklu luzowania monetarnego (w Polsce) i podwyżki stóp (w strefie euro) nie zmroziły koniunktury w sektorze przedsiębiorstw. Z jednej strony bardziej jastrzębi kurs banków centralnych w Europie najwyraźniej nie schłodził koniunktury na tyle, by przedsiębiorstwa zrezygnowały z zaciągania nowych zobowiązań. Z drugiej strony raport NBP sugeruje następujący ciąg zdarzeń po stronie podaży kredytu: wzrost konkurencji międzybankowej -> poluzowanie warunków kredytowania (zwł. schodzenie z marży kredytowej) -> wzrost zainteresowania firm kredytem bankowym. Podkreślić jednak trzeba, że umocnienie rynku kredytowego to przede wszystkim zasługa czynników popytowych (zwiększonego zapotrzebowania firm na finansowanie).

Przyczyny zmian popytu na kredyt dla firm

Źródło: Ankieta Kredytowa NBP

Wniosek, iż w okresie boomu inwestycyjnego zainteresowanie firm kredytem bankowym wzrasta, nie jest szczególnie odkrywczy. Ciekawsze pytanie brzmi: czy jastrzębi zwrot RPP przełożył się na schłodzenie rynku kredytów dla gospodarstw domowych? Jest to pytanie szczególnie istotne w kontekście prognoz konsumpcji prywatnej na przyszły rok – chłód na rynku pracy i możliwy wzrost stopy oszczędności to nie najlepsze prognostyki dla skłonności gospodarstw domowych do wydawania pieniędzy. Niestety, Ankieta Kredytowa w tym zakresie nie dostarcza zbyt wielu cennych informacji. Głównym czynnikiem zacieśnienia warunków kredytowania gospodarstw domowych były tzw. „inne czynniki”: odmienne zasady klasyfikowania świadczeń rodzinnych do dochodu (w zakresie hipotek), wzrost awersji do ryzyka i zalecenia z zakresu risk management (w zakresie kredytów konsumpcyjnych). Wątek wzrostu odczuwanego przez banki ryzyka, jak również niekorzystne zmiany w zakresie wskaźnika NPL (tzw. „złe kredyty”) jest jednak wart odnotowania – może bowiem sugerować, że gospodarstwa domowe wejdą w 2027 r. z osłabioną wiarygodnością kredytową i zdolnością do zaciągania zobowiązań.

Komentarz rynkowy

  • ZAGRANICA: Poweekendowe otwarcie i kilka optymistycznych nagłówków zepchnęło ceny ropy łącznie o ok. $10 w dół. Druga noga tego ruchu zdołała nawet na chwilę poruszyć rynkiem akcji. Tym niemniej, nic nie trwało w nieskończoność – ceny ropy uklepały dno w okolicy $104 (dla Brenta) a główne indeksy giełdowe w USA wznowiły spadki. Zawrotkę widzieliśmy też na rynku obligacji, gdzie przez chwilę byliśmy świadkami byczego płaszczenia krzywej dochodowości (spadki długich stóp, stabilizacja krótkich). Generalnie, po poniedziałku obowiązuje wciąż rynkowe status quo: inwestorzy boją się o finansową stronę boomu AI, Zatoka Perska jest w stanie zawieszenia między wojną a pokojem, natomiast dane makro nie pokazały wczoraj niczego nowego. Dziś w centrum uwagi znajdzie się amerykańska polityka. Prawdopodobna utrata kontroli nad Kongresem (być może nawet nad obiema izbami) przez Republikanów niewątpliwie utrudni Białemu Domowi prowadzenie polityki gospodarczej, ale zbliżający się do końca drugich kadencji prezydenci nie mają już na ogół ambicji legislacyjnych. Sprawy realizowane dekretami będą w dalszym ciągu realizowane dekretami (np. zmiany ceł) a nawet w optymistycznym scenariuszu Demokraci nie będą mieć większości umożliwiającej uchwalanie ustaw, skazanie prezydenta lub członków jego gabinetu lub obalanie wet prezydenta. Interesujący będzie wymiar lokalny – wybory gubernatorów i do parlamentów stanowych są istotne z punktu widzenia boomu AI, bo tam zapadają decyzje dotyczące budowania centrów danych. Głosowanie kończy się późnym wieczorem czasu polskiego i jutro rano będziemy już wiedzieć w zasadzie wszystko. 
  • POLSKA: EUR-PLN nie domknął wczoraj porannej luki i po otwarciu krajowych rynków ruszył w górę, sięgając we wczesnych godzinach popołudniowych 4,42. Nowe cykliczne maksima zostały też ustanowione na CHF-PLN i GBP-PLN, ale nie na USD-PLN. Tutaj decydująca okazała się aprecjacja euro do dolara. Fakt, że złoty był wyprzedawany pomimo słabnięcia dolara, jest dość jasnym sygnałem, że czynnik krajowy tutaj dominował. Można argumentować, że oberwało się również krajowym akcjom, ale efektów politycznych turbulencji nie widać jak dotąd na rynku obligacji – wczoraj spready w stosunku do rynków bazowych nawet się zawęziły (być może mogłyby bardziej, ale to już inny argument). Spoglądając szerzej, niewiele się na rynkach zmieniło: złoty jest w krótkoterminowym trendzie deprecjacyjnym, zaś na rynku obligacji minęliśmy (cenowy) dołek. Dziś rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie RPP, ale cenotwórczych sygnałów z tej strony spodziewalibyśmy się dopiero w czwartek, na konferencji prasowej prezesa NBP.

Kalendarz najważniejszych odczytów makroekonomicznych w bieżącym tygodniu znajduje się tutaj. 

Udostępnij

Niniejsza publikacja (dalej „Publikacja”) przygotowana przez Departament Analiz Makroekonomicznych Banku Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna (dalej „Pekao S.A.”) stanowi publikację handlową i ma charakter wyłącznie informacyjny. Żadna z jej części nie stanowi podstawy do zawarcia jakiejkolwiek umowy lub powstania zobowiązania, w szczególności nie stanowi oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu Cywilnego. Publikacja nie stanowi rekomendacji udzielanej w ramach usługi doradztwa inwestycyjnego, analizy inwestycyjnej, analizy finansowej oraz innej rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczącej transakcji w zakresie instrumentów finansowych, rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r, w sprawie nadużyć na rynku ani porady inwestycyjnej o charakterze ogólnym dotyczącej inwestowania w instrumenty finansowe, a informacje w niej zawarte nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. Publikacja nie została przygotowana zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych i nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania badań inwestycyjnych i nie stanowi badania inwestycyjnego.

Zapisz się na newsletter

✕

Zapisuję się na newsletter