Najdroższa Wielkanoc w historii, choć co roku taka jest.
Zwalniamy tempo przed Wielkanocą. Dziś w kalendarzu jedynie cotygodniowe dane z amerykańskiego rynku pracy oraz wstępna informacja na temat bilansu handlowego tego kraju (za luty).
Wiadomości
- PL-STOPY: Dwóch członków RPP (P. Litwiniuk i L. Kotecki) wykluczyło obniżki stóp w dalszej części roku. Zdaniem Litwiniuka, nie należy się spodziewać obniżek stóp proc. w najbliższej przyszłości i, jeśli analizy będą wskazywały, że inflacja zmierza w niekorzystnym kierunku, to RPP może podnieść stopy. Z kolei Kotecki konsekwentnie określa marcową obniżkę stóp jako ostatnią w tym roku. W opinii tego członka Rady, należy się spodziewać zarówno bezpośrednich efektów wzrostu cen ropy (0,2-0,3 pkt. proc. na każde 10% wzrostu cen ropy), jak i efektów pośrednich (0,1-0,2 pkt. proc. w późniejszych kwartałach).
- PL-DANE: PMI w przemyśle wzrósł z 47,1 w lutym do 48,7 pkt. w marcu. W szczegółach odczytu nie widać znaczącego wpływu wojny w Zatoce Perskiej na popyt i produkcję, należy natomiast odnotować solidny wzrost kosztów produkcji (największy jednorazowy wzrost od grudnia 2016 r.) i spadek optymizmu. Jest to spójne ze wskazaniami publikowanych wcześniej badań koniunktury GUS.
- PL-DANE: Wg Eurostatu stopa bezrobocia w Polsce w lutym utrzymała się na niezmienionym poziomie względem poprzednich miesięcy (3,2%). Jednocześnie, jest to najniższa (ex aequo z Czechami i Bułgarią) stopa bezrobocia w UE.
- PL-BUDŻET: GUS opublikował wczoraj wstępny szacunek deficytu i długu sektora instytucji rządowych i samorządowych za 2025 r. Wg tych danych deficyt wzrósł z 6,4 do 7,2% PKB a dług – z 54,8 do 59,7% PKB. Deficyt był tym samym nieco większy niż zakładaliśmy, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę zaskakująco niskie wykonanie budżetu państwa w 2025 r. Nie znamy jeszcze szczegółów (deficytu wg podsektorów) – poznamy je 22 kwietnia.
- EZ-DANE: W świetle finalnych danych S&P Global, koniunktura w europejskim przemyśle była w marcu jeszcze lepsza niż wskazywały na to wstępne dane – wg finalnego odczytu wzrosła z 50,8 w lutym do 51,6 pkt. w marcu. To niemal 4-letnie maksimum. W danych znajdziemy dużo oznak zaburzeń podażowych związanych z wybuchem wojny w Zatoce Perskiej: czas dostaw, koszty produkcji i ceny wyrobów gotowych wzrosły najmocniej od 3,5 roku. Ponadto, Eurostat podał wczoraj, że w lutym stopa bezrobocia nieoczekiwanie wzrosła, z 6,1 do 6,2%.
- US-DANE: Wg danych ADP zatrudnienie w amerykańskim sektorze prywatnym wzrosło w marcu o 62 tys., minimalnie lepiej od prognoz (+40 tys.). Dane ADP nie są zbyt przydatne w prognozowaniu zmian zatrudnienia poza rolnictwem – przykładowo, spadek zatrudnienia w lutym (wg BLS o 86 tys.) nie został kompletnie zarejestrowany przez ADP. Wczoraj również opublikowano zaległe dane o sprzedaży detalicznej za luty. Okazały się minimalnie lepsze od prognoz – sprzedaż wzrosła o 0,6% m/m po spadku i 0,1% m/m miesiąc wcześniej. Spodziewano się wzrostu i 0,5% a wynik stycznia zrewidowano o 0,1 pkt. proc. w górę. Dzień zwieńczyła publikacja danych o nastrojach amerykańskich firm przemysłowych – wg ISM koniunktura w przetwórstwie poprawiła się w marcu – wskaźnik wzrósł 52,4 do 52,7. Różnice w stosunku do lutego nie są generalnie duże: zamówienia spowolniły, produkcja przyspieszyła, zatrudnienie stało w miejscu. Tym niemniej, również tutaj widzimy pierwsze owoce wojny w Zatoce: wskaźnik kosztów produkcji wzrósł do 78,3, najwyższego poziomu od sierpnia 2022 r., czasu dostaw zaś wydłużył się do 58,8 pkt., najwyższego poziomu od czerwca 2022 r.
- WOJNA: Agenda ONZ ds. handlu i rozwoju UN Trade & Development ocenia, że tempo wzrostu światowego handlu towarami spadnie do 1,5-2,5% w 2026 r. z powodu wojny z Iranem, spadnie także globalne tempo wzrostu gospodarczego z 2,9 do 2,6%.
O ile więcej zapłacimy w tym roku za Wielkanoc? Inflacja koszyka świątecznego pod lupą.
Święta Wielkanocne to moment w roku, w którym struktura wydatków gospodarstw domowych wyraźnie przesuwa się w stronę żywności. To właśnie ceny produktów spożywczych w największym stopniu kształtują nasze postrzeganie kosztów Świąt. Choć zdajemy sobie sprawę, że w obecnych realiach dużą rolę odegrają również ceny transportu, zwłaszcza paliw.
Jak co roku sprawdziliśmy jak kształtuje się inflacja tzw. koszyka wielkanocnego, czyli zestawu podstawowych produktów spożywczych, bez których trudno wyobrazić sobie Święta w typowym polskim gospodarstwie domowym. Choć wolelibyśmy, aby temat inflacji nie dominował rozmów przy świątecznym stole, to jednak warto odnotować, że jej skala jest dziś wyraźnie niższa niż np. w latach 2022–2023, kiedy sięgała nawet 20% r/r.
Inflacja "koszyka wielkanocnego", % r/r

Źródło: GUS, Analizy Pekao
Nasz koszyk wielkanocny stanowi około 15% całego koszyka stosowanego przez GUS w liczeniu oficjalnego wskaźnika inflacji. Obejmuje on produkty szczególnie istotne dla organizacji Świąt Wielkanocnych, dodatkowo przeważone strukturą konsumpcji w tym okresie – przykładowo udział jaj został istotnie zwiększony względem standardowego koszyka 😊
Szacujemy, że w tym roku za typowy koszyk wielkanocny zapłacimy 1,5% więcej niż przed rokiem. Za tą umiarkowaną dynamiką kryje się jednak duże zróżnicowanie między poszczególnymi kategoriami.
Poszczególne składowe "koszyka wielkanocnego" - zmiana cen r/r w 2026, prognoza

Źródło: GUS, Analizy Pekao
Najsilniejsze wzrosty cen obserwujemy w przypadku czekolady, za którą zapłacimy obecnie 19% więcej niż w roku ubiegłym. To o tyle interesujące, że następuje to mimo wyraźnego spadku cen kakao na rynkach światowych po rekordowych poziomach z lat 2024-2025. Rozbieżność tę można tłumaczyć opóźnionym przenoszeniem kosztów w złożonym łańcuchu produkcji oraz wcześniejszą kumulacją presji kosztowej.
Wyraźnie więcej zapłacimy również za flagowy wielkanocny produkt, czyli jaja (o 11% r/r). W tym przypadku kluczową rolę odgrywają czynniki podażowe, w tym ograniczenia związane z epidemią ptasiej grypy. Wzrosty cen pozostałych produktów mają już bardziej umiarkowany charakter - ceny pieczywa są wyższe o 2,6% r/r, a ceny kiełbas i innych wędlin pozostają zbliżone do poziomów sprzed roku.
Po stronie spadków cen prym wiedzie masło, które jest tańsze o ponad 20% względem ubiegłorocznych Świąt. Z naszych analiz wynika, że jest to jeden z produktów najczęściej wykorzystywanych w przedświątecznych promocjach przez detalistów, w przeciwieństwie do mięsa, którego ceny w okresie wielkanocnym idą bardzo często w górę. Wyraźnie mniej zapłacimy również za cukier (o 8% r/r) oraz mąkę (o 3,4% r/r), co jest dobrą informacją dla osób planujących świąteczne wypieki. Również przygotowanie tradycyjnej sałatki warzywnej nie będzie w tym roku droższe – ceny kluczowych warzyw spadły średnio o 2,5% r/r.
Nawiązując do tytułu – niemal jak co roku można powiedzieć, że tegoroczne Święta Wielkanocne będą najdroższe w historii. I choć brzmi to alarmująco, w praktyce jest to naturalna konsekwencja występowania zjawiska inflacji. Inflacja, czyli wzrost cen, jest zjawiskiem skorelowanym ze wzrostem gospodarczym i jeżeli by jej nie było, oznaczałoby to nic innego, jak gospodarkę w recesji. Kluczowe pozostaje natomiast to, aby inflacja utrzymywała się na umiarkowanym poziomie, możliwie blisko celu inflacyjnego.
W średnim horyzoncie ryzykiem dla cen żywności pozostaje sytuacja geopolityczna, a dokładniej konflikt na Bliskim Wschodzie. Choć potencjalny szok energetyczny mógłby przełożyć się na wzrost kosztów produkcji, jego wpływ powinien być częściowo amortyzowany przez wysoką globalną podaż. Głównym kanałem ryzyka pozostają ceny nawozów, które – pod wpływem drożejącej ropy i gazu – mogą z opóźnieniem podnosić koszty produkcji rolnej.
Tutaj link do naszej pełnej analizy koszyka wielkanocnego, w której szerzej piszemy o driverach inflacji koszyka wielkanocnego i sytuacji na świątecznych rynkach żywnościowych. Materiał może posłużyć jako temat do rozmów przy świątecznym stole 😊
Komentarz rynkowy
- ZAGRANICA: We wczorajszym komentarzu wskazywaliśmy, że trwałość rynkowej odwilży będzie w pełni uzależniona od nowych doniesień ze świata geopolityki. Nie powinno więc dziwić, że eskalacyjne orędzie D. Trumpa odwróciło rynkowy sentyment po umiarkowanie koncyliacyjnych uwagach M. Pezeszkiana poprzedniego dnia. Na rynki powróciła awersja do ryzyka: w efekcie dolar znów się umocnił (EURUSD obniżył się od wczorajszego szczytu o pełną figurę, z 1,1625 do 1,1525), na rynkach FI doszło do wyprzedaży (rentowność 2- i 10-letnich Treasuries urosły o 10+ pb, rentowność 30-latki urosła o niemal 10 pb, a 10-letni Bund o 6 pb), a giełda wytraciła momentum wzrostowe. Być może najlepszym probierzem zmiany nastrojów na światowych rynkach jest wycena ropy naftowej, która na dzisiejszym otwarciu umocniła się o 8 USD/bbl, w pełni kompensując wczorajsze przeceny. Czy odwrót od ryzykownych aktywów będzie dziś kontynuowany? To zależy tylko od czynników pozarynkowych, związanych z przebiegiem konfliktu na Bliskim Wschodzie.
- POLSKA: Wczorajsza odwilż na krajowym rynku miała dosyć ciekawy przebieg. EURPLN pokazało niewielką zmienność, wchodząc w korytarz 4,28-4,29 i w nim pozostało nawet po nocnym przemówieniu D. Trumpa. USDPLN poruszał się natomiast w ślad za globalnymi zmianami wyceny dolara, a w rezultacie dziś rano USDPLN umocnił się o ok. 4 gr, podchodząc ponad 3,72. Odnotowujemy jednak, że wczorajszy dzień był znakomity dla SPW i equities, rentowność 10-latki zjechała bowiem o 15-20 pb, zaś WIG20 skokowo umocnił się z 3350 do 3400 pkt., po czym wszedł w trend boczny. Dzisiaj można mieć nadzieję, że na krajowym rynku FI nie dojdzie do ostrej korekty, gdyż inwestorzy obawiający się, że D. Trump ogłosi porzucenie NATO mogli odetchnąć z ulgą, co powinno umacniać sentyment do polskiego długu. Tym niemniej kluczowym czynnikiem kształtującym sytuację na krajowym rynku będą doniesienia z polityki i rynków bazowych.
Kalendarz najważniejszych odczytów makroekonomicznych w bieżącym tygodniu znajduje się tutaj.
Niniejsza publikacja (dalej „Publikacja”) przygotowana przez Departament Analiz Makroekonomicznych Banku Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna (dalej „Pekao S.A.”) stanowi publikację handlową i ma charakter wyłącznie informacyjny. Żadna z jej części nie stanowi podstawy do zawarcia jakiejkolwiek umowy lub powstania zobowiązania, w szczególności nie stanowi oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu Cywilnego. Publikacja nie stanowi rekomendacji udzielanej w ramach usługi doradztwa inwestycyjnego, analizy inwestycyjnej, analizy finansowej oraz innej rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczącej transakcji w zakresie instrumentów finansowych, rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r, w sprawie nadużyć na rynku ani porady inwestycyjnej o charakterze ogólnym dotyczącej inwestowania w instrumenty finansowe, a informacje w niej zawarte nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. Publikacja nie została przygotowana zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych i nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania badań inwestycyjnych i nie stanowi badania inwestycyjnego.