Firmy wierzą w pozytywny wpływ AI na produktywność
Dziś po zamknięciu rynków decyzję o ratingu Polski podejmie agencja Fitch. Nie spodziewamy się jego cięcia (jest na to za wcześnie). W kalendarzu globalnym dzień pod znakiem inflacji. Zaczęliśmy od odczytów HICP w Hiszpanii i Francji a popołudniu do kalendarza wskoczą dane z Niemiec (CPI / HICP) i USA (PPI). Warto też pamiętać, że w weekend mogą zrealizować się ryzyka geopolityczne (napięcia na linii USA-Iran).
Wiadomości
- PL-KONIUNKTURA: Wskaźnik nastrojów w polskiej gospodarce wg Komisji Europejskiej obniżył się w lutym ze 103,2 do 101,3 pkt.
- EZ-KONIUNTURA: Nastroje przedsiębiorstw w strefie euro pogorszyły się w lutym. Odpowiedni indeks Komisji Europejskiej obniżył się 99,8 do 98,3 pkt. Osłabienie nastrojów dotyczyło przede wszystkim firm usługowych (z 7,7 do 6,0 pkt). Poprawił się natomiast sentyment w handlu detalicznym (o 0,7 pkt) a w przemyśle nie zmienił.
- EZ-DANE: Pierwsze odczyty inflacji za luty zaskoczyły w górę: we Francji inflacja HICP wzrosła z 0,4 do 1,1% r/r a w Hiszpanii – z 2,4 do 2,5% r/r. Oczekiwano, odpowiednio, wzrostu do 0,7 i spadku do 2,3% r/r). Co istotne, wzrosła również inflacja bazowa. Te dane oddalają perspektywę wznowienia cięć stóp przez EBC.
- US-DANE: liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w ub. tygodniu wzrosła z 208 do 212 tys. To wciąż bardzo niski poziom, który nie wskazuje na pogorszenie (takiej sobie) kondycji amerykańskiego rynku pracy.
Firmy wierzą w pozytywny wpływ AI na produktywność
Dwa dni temu przedstawiliśmy podsumowanie aktualnego stanu wiedzy na temat wpływu sztucznej inteligencji na rynek pracy, ze szczególnym uwzględnieniem rynku pracy. Wśród cytowanych przez nas źródeł znalazł się artykuł kilkunastu autorów poświęcony temu, jak wygląda adopcja AI na poziomie firm. Jest on na tyle ciekawy, że warto poświęcić mu więcej niż jedną linijkę tekstu.
Dlaczego to ważne? Nasza wiedza na temat wpływu sztucznej inteligencji jest zdominowana przez informacje z bardzo niskiego poziomu (mikro), tj. konkretnych zadań, popularności wśród osób prywatnych, czasu użytkowania, itp. Tutaj wnioski są dość optymistyczne – sztuczna inteligencja jest coraz popularniejsza i jednocześnie dramatycznie poprawia czas wykonywania pewnych zadań (np. programowania, obróbki tekstu, tworzenia grafiki, itp.). Jednocześnie, na poziomie makro nie widzieliśmy zbyt wielu dowodów na działanie sztucznej inteligencji. Moglibyśmy z powodzeniem bronić tezy, że jej wpływ na produktywność był jak dotąd bliski zeru. Ten dysonans nie jest niczym nowym – pisaliśmy o nim już w naszym raporcie o sztucznej inteligencji z 2023 r. i nie mamy wrażenia, aby kolejne badania zbliżyły do siebie perspektywę mikro i makro.
Cytowane badanie jest być może pierwszym, które ma realną szansę tego dokonać, zwłaszcza że jego wyniki – jak twierdzi jeden z głównych autorów (N. Bloom) – były zaskakujące i zmusiły go do zrewidowania swojego poglądu na wpływ AI na produktywność. Mamy też wrażenie, że jego omówienia w krajowej prasie branżowej nie oddają mu należytej sprawiedliwości. Artykuł jest omówieniem wyników badania najwyższej klasy menadżerskiej z ok. 6 tys. firm z czterech krajów rozwiniętych (Australia, Niemcy, USA, Wielka Brytania). Są to firmy średniej wielkości (ok. 200 pracowników) i dość wiarygodne w swoich odpowiedziach – badanie opiera się na próbkach z cyklicznych badań ankietowych banków centralnych i jego wyniki były walidowane przez porównanie do statystyk makro tam, gdzie było to możliwe. Menadżerów zapytano o wykorzystywanie sztucznej inteligencji i jej wpływ na zatrudnienie i produktywności. Co się okazało?
- Średni czas korzystania z AI to 1,5 godziny tygodniowo a w 70% badanych firm takie narzędzia są wykorzystywane.
- Narzędzia AI stosuje się najczęściej do generowania tekstu, tworzenia grafik i innych materiałów wizualnych oraz przetwarzania danych i – nieco rzadziej – obrazów.
- Firmy stosujące AI są generalnie młodsze, większe, bardziej produktywne, płacą więcej swoim pracownikom i są zarządzane przez młodszą kadrę.
- Adopcja AI jest trochę szersza w USA niż w pozostałych państwach, ale różnica jest z pewnością mniejsza niż sugerowałyby to niektóre gazetowe opowieści o luce między USA i resztą świata.
- Wpływ AI na produktywność w ostatnich 3 latach był zdaniem ankietowanych minimalny (0,3 pkt. proc. przez 3 lata) a na zatrudnienie – wynosi okrągłe zero.
- Sytuacja zmienia się dopiero przy pytaniu o kolejne 3 lata. W badanej próbce firm pojawia się bowiem spory (ok. 40%) „ogon” firm widzących mniejszy lub większy, ale pozytywny wpływ na produktywność. Co z zatrudnieniem? Podobny odsetek firm widzi jakiś wpływ AI na zatrudnienie, ale zdania są podzielone co do kierunku. Mimo wszystko pewną przewagę ma przekonanie, że AI przełoży się na spadek zatrudnienia.
Rozkład ocen wpływu AI na produktywność (górny panel) i zatrudnienie (dolny panel) w firmach z czterech dużych gospodarek (%)


Źródło: Yotzov i in. (2026)
Po uśrednieniu dostajemy produktywność wyższą o 1,4% (w USA 2,3%) a zatrudnienie mniejsze o 0,7% (w USA 1,2%). Te liczby nie wyglądają na imponujące, ale są ekonomicznie istotne. Spadek zatrudnienia w USA o 1% oznaczałby likwidację ponad 1,5 mln miejsc pracy w 3 lata – z pewnością byłoby to zauważalne w miesięcznych statystykach z rynku pracy! Z kolei wzrost produktywności w takiej skali w 3 lata jest równoważny podwojeniu wzrostu produktywności w kolejnych 3 latach – to wbrew pozorom bardzo dużo, choćby dlatego, że produktywność jest generalnie bardzo trudna do podbijania i w ostatnich dekadach była w trendzie spadkowym. Taki wpływ AI na sferę makro w najbliższych 3 latach może wyglądać na rozczarowujący, jeśli porównać go z zapowiedziami przedstawicieli branży technologicznej (20% wpływ na produktywność, likwidacja 50% miejsc pracy białych kołnierzyków w 12-18 miesięcy, itp.), ale – przynajmniej w sferze produktywności – to blisko górnej granicy przedziału szacunków ekonomistów.
Warto oczywiście pamiętać, że to dopiero prognoza a mądrość tłumów nie ma tu zastosowania i firmy mogą się najzwyczajniej w świecie mylić co do wpływu AI na własną produktywność. Autorzy badania poświęcili sporo czasu i miejsca, żeby to ryzyko zminimalizować, ale być może ocena wpływu AI na własną produktywność jest trudniejsza niż prognozowanie własnej sprzedaży. Dodatkowo, o ile perspektywa firm stanowi ważny punkt pośredni między mikro i makro, o tyle agregacja z poziomu firm do całej gospodarki nie musi być trywialna. Powszechna adopcja AI może w dalszym ciągu napotykać problemy i wąskie gardła. Jeśli kadra zarządzająca firm ma rację i najbardziej produktywne firmy będą najchętniej stosować AI i zgarniać z tego tytułu największe korzyści, to zróżnicowanie produktywności w gospodarce wzrośnie. To zaś pomoże całej gospodarce przede wszystkim, jeśli będzie możliwa realokacja zasobów od firm mało produktywnych (i odrzucających AI) do liderów.
Komentarz rynkowy
- ZAGRANICA: Po dwóch dniach spokoju na rynki finansowe ponownie wróciła nerwowość. Skoncentrowała się na Stanach Zjednoczonych i ponownie dotyczyła spółek technologicznych: NASDAQ spadł o 1,2% a szerszy S&P500 o 0,54%. Europejskie parkiety kontynuowały trend wzrostowy: DAX zyskał 0,45%, FTSE 0,37%. Geopolitycznie nie wydarzyło się wiele, pomijając otwarty konflikt Pakistanu z Afganistanem. Negocjacje „ostatniej szansy” między Iranem a USA zakończyły się niczym, ale uzgodniono że będą kontynuowane w przyszłym tygodniu. Na głównych rynkach mimo to zapanował pesymizm. Rentowności Treasuries dynamicznie spadły, o ok. 5pb na całej krzywej dochodowości. Europejskie obligacje obrały ten sam kierunek, ale z mniejszym entuzjazmem. Rentowność Bunda obniżyła się o 2pb. Dziś od strony makro niewiele się będzie działo, geopolityki zapewne też, ale nerwowość rynków jest faktem, więc nasz bazowy scenariusz to dalsza przecena na rynkach akcji, wzrost wartości obligacji i EUR/USD kręcący się wokół 1,18.
- POLSKA: Krajowy rynek podążał wczoraj za globalnym. Indeksy GPW spadały (w umiarkowanej skali), obligacje zyskały (rentowność 10-latki spadła o 4pb) a złoty lekko się osłabił (kurs EUR/PLN wzrósł z 4,217 na 4,223). Dziś najważniejsza będzie decyzja Fitch w sprawie ratingu Polski. Pół roku temu agencja obniżyła jego perspektywę ze stabilnej na negatywną. Dziś dowiemy, się czy obniży też sam rating. Naszym zdaniem nie. Minęło jeszcze względnie mało czasu od obniżki perspektywy a dane fiskalne zaskakują ostatnio raczej pozytywnie. Z ewentualnym cięciem ratingu Fitch spokojnie może poczekać jeszcze pół roku o ile w ogóle się na taki ruch zdecyduje (skłaniamy się do tego, że nie). Dziś krajowy rynek będzie poruszać się w rytm rynków globalnych, co sprzyja dalszej ucieczce od ryzyka, ale w umiarkowanej skali.
Kalendarz najważniejszych odczytów makroekonomicznych w bieżącym tygodniu znajduje się tutaj.
Niniejsza publikacja (dalej „Publikacja”) przygotowana przez Departament Analiz Makroekonomicznych Banku Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna (dalej „Pekao S.A.”) stanowi publikację handlową i ma charakter wyłącznie informacyjny. Żadna z jej części nie stanowi podstawy do zawarcia jakiejkolwiek umowy lub powstania zobowiązania, w szczególności nie stanowi oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu Cywilnego. Publikacja nie stanowi rekomendacji udzielanej w ramach usługi doradztwa inwestycyjnego, analizy inwestycyjnej, analizy finansowej oraz innej rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczącej transakcji w zakresie instrumentów finansowych, rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r, w sprawie nadużyć na rynku ani porady inwestycyjnej o charakterze ogólnym dotyczącej inwestowania w instrumenty finansowe, a informacje w niej zawarte nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. Publikacja nie została przygotowana zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych i nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania badań inwestycyjnych i nie stanowi badania inwestycyjnego.