Analizy makroekonomiczne - Publikacja - Bank Pekao S.A.

Tygodnik | 13.04.2026 2 godziny temu

Minorowe nastroje amerykańskich konsumentów z powodu inflacji

To będzie spokojny tydzień pod względem odczytów makro. Jutro poznamy finalną dynamikę CPI za marzec (konsensus: 3,3% r/r, naszym zdaniem zobaczymy 3,5% r/r). W kolejnych dniach będą się ukazywać nowe informacje o koniunkturze w USA.

Wiadomości

  • PL-BUDŻET: Minister Finansów A. Domański stwierdził, że obniżona stawka akcyzy na paliwa zostanie utrzymana po 15 kwietnia, czyli nominalnym terminie jej wygaśnięcia. Należy założyć że to samo dotyczy również obniżonej stawki VAT na paliwa. Program CPN potrwa naszym zdaniem co najmniej do czerwca i będzie kosztować budżet państwa co najmniej 5 mld zł. (1,6 mld zł w skali miesiąca).  
  • US-INFLACJA: W marcu inflacja CPI w USA wzrosła z 2,4 do 3,3% r/r, głównie z powodu wzrostu cen paliw. Inflacja bazowa wyniosła w marcu 2,6% r/r. Choć oba odczyty były nieco mniejsze niż konsensus prognoz (odpowiednio 3,4 i 2,7% r/r), to w Stanach Zjednoczonych widać narastanie presji inflacyjnej – inflacja bazowa w tym kraju systematycznie od kilku miesięcy rośnie i jeszcze w lutym wyniosła 2,5% r/r. Więcej na ten temat piszemy w dalszej części dziennika.
  • US-PRZEMYSŁ: W lutym zamówienia w amerykańskim przemyśle nie zmieniły się w stosunku do stycznia a na dobra trwałe nawet spadły o 1,3% m/m. Oba odczyty były minimalnie lepsze od konsensusu prognoz (odpowiednio -0,2 i -1,4% m/m).
  • US-KONIUNKTURA: Nastroje konsumentów w USA wyraźnie się w kwietniu pogorszyły. Wskaźnik sentymentu Uniwersytetu Michigan obniżył się z 55,3 do 47,6 pkt. Dość mocno wzrosły również oczekiwania inflacyjne gospodarstw domowych: spodziewana inflacja w horyzoncie roku wrosła z 3,8 do 4,8% r/r.
  • ZATOKA PERSKA: Pierwsza runda negocjacji pokojowych między USA a Iranem zakończyła się brakiem porozumienia. W rezultacie prezydent USA zapowiedział blokadę cieśniny Ormuz dla statków wypływających z portów Iranu. Oznacza to dalsze zmniejszenie podaży ropy naftowej na globalnym rynku, o 2-3 mln baryłek dziennie.

Wzrost cen paliw zepchnął nastroje amerykańskich konsumentów w przepaść

W piątek dowiedzieliśmy się dwóch powiązanych ze sobą rzeczy o amerykańskim konsumencie:

  1. Że ceny płacone przezeń za dobra i usługi wzrosły znacząco (o 3,3% r/r), choć nie bardziej niż spodziewał się tego konsensus. W kwietniu można spodziewać się dalszego wzrostu inflacji.
  2. Że jego nastroje, przynajmniej wg badania Uniwersytetu Michigan, są najniższe w historii.

Pora na dokładniejsze omówienie tych dwóch odczytów.

Inflacja CPI w USA wzrosła z 2,4 do 3,3% r/r, głównie za sprawą cen paliw, które podrożały o ponad 20% m/m. Tu nie ma zaskoczeń – podobne odczyty widzieliśmy wszędzie tam, gdzie urzędy statystyczne zdążyły skompilować marcowy CPI. Co więcej, biorąc pod uwagę dalszy wzrost cen paliw na przełomie marca i kwietnia, można spodziewać się, że inflacja CPI przyspieszy ponownie w kwietniu – wg Fed z Cleveland z 3,3 do 3,6% r/r.

Ceny paliw w USA (USD/galon)

Źródło: Macrobond

Rynkiem poruszyła na chwilę mała niespodzianka w kategoriach bazowych. Po wyłączeniu cen żywności i energii ceny konsumpcyjne wzrosły o 0,2% m/m i 2,6% r/r, czyli mniej więcej 0,1 pkt. proc. wolniej od prognoz. Amerykańska inflacja bazowa jest tradycyjnie ogromnym miszmaszem różnych kategorii o zróżnicowanych związkach z bieżącą koniunkturą, zaskoczenia są więc chlebem powszednim tamtejszych analityków. W tym miesiącu zobaczyliśmy m.in. spadek cen leków, używanych samochodów i ubezpieczeń medycznych oraz stosunkowo niski wzrost czynszów. Tego rodzaju kategorie dodatkowo mają spory wkład do bieżącej zmienności inflacji w USA, warto więc spojrzeć na zachowanie konsumenckiej „drobnicy”. Przykładowo: jeśli wyłączymy te ostatnie z usług, to zostaniemy z ponadprzeciętnymi wzrostami i przyspieszeniem w ujęciu rocznym; jeśli wyłączymy energię i żywność z dóbr, to w marcu zobaczymy przyspieszenie w ujęciu rocznym. Inflacja w Stanach Zjednoczonych nie wygląda alarmująco, ale nie daje też zielonego światła do łagodzenia polityki pieniężnej. W istocie rzeczy, jest tam bardzo dużo detali malujących wciąż ten sam obraz procesów cenowych zakotwiczonych powyżej celu Fed.

Inflacja i inflacja bazowa w USA (% r/r)

Źródło: Macrobond

Wskaźnik koniunktury konsumenckiej w USA spadł z 53,3 pkt. w marcu do 47,6 pkt. w kwietniu. To najniższy poziom w historii – niższy niż w apogeum lockdownu wiosną 2020 r., niższy niż w czasie Wielkiej Recesji (lub jakiejkolwiek innej recesji), niższy niż w trakcie kryzysów naftowych. To samo w sobie powinno nam zapalić kilka światełek ostrzegawczych w głowie. Nastroje konsumentów wg badania Uniwersytetu Michigan są prawdopodobnie niedoszacowane – z szerszej palety indeksów koniunktury konsumenckiej (inne to m.in. SF Fed i Conference Board) ten maluje zdecydowanie najgorszy obraz sentymentu amerykańskich konsumentów. Wynika to zapewne z konstrukcji pytań (w których dużą wagę ma ocena sytuacji kraju / otoczenia) czy zmian w metodyce badania (przejście od CATI do CAWI).

Wskaźnik koniunktury konsumenckiej Uniwersytetu Michigan (pkt.)

Źródło: Macrobond

Tym niemniej, Amerykanie nie są zadowoleni. Amerykański konsument od kilku lat wręcz ocieka pesymizmem i wynika to w dużej mierze z inflacji oraz jej konsekwencji (wysokich cen w stosunku do historycznego doświadczenia). Nie powinno nas więc dziwić, że kolejna fala wzrostów cen, zwłaszcza skoncentrowana w kategorii obserwowanej regularnie i przez miażdżącą większość społeczeństwa (paliwa), przekłada się na pogorszenie nastrojów. Konsekwencje dla wydatków konsumpcyjnych to nieco inna para kaloszy, ale jak wskazywaliśmy w niedawnym tekście, nawet uśrednione między badaniami nastroje konsumentów są spójne z niskim wzrostem konsumpcji.

Komentarz rynkowy

  • ZAGRANICA: Pierwsza runda negocjacji amerykańsko-irańskiej bez przełomu, za to z konsekwencjami. Zamiast zdjąć irańską blokadę Cieśniny Ormuz, Amerykanie wprowadzą bowiem swoją. To może brzmieć na pierwszy rzut oka absurdalnie, ale chodzi o zamknięcie cieśniny dla irańskich statków i transportów ropy naftowej z Iranu (oraz dóbr importowanych przez ten kraj). Jest to dość oczywisty kanał nacisku na Iran (jego ignorowanie wcześniej wyglądało na strategiczną niespójność), ale ma reperkusje dla gospodarki światowej, usuwa bowiem część podaży ropy naftowej z rynku. Ten zareagował błyskawicznie – ropa podrożała na otwarciu o ok. 7-8% i znów kosztuje przeszło $100 za baryłkę. Negocjacje będą trwać i generować informacyjny szum, ale szybkie spojrzenie na wyceny rynkowe wskazuje, że inwestorzy i tak zakładają, że najgorsze już minęło. Rynek ma więc wciąż przestrzeń do tego, by zajmować się regularnymi czynnikami makro tak, jak pod koniec zeszłego tygodnia wziął na tapetę dane o inflacji z USA. W najbliższych dniach będzie jednak brakować publikacji wagi ciężkiej – najbliżej pod tym względem będzie danym o koniunkturze w USA i cotygodniowemu raportowi z tamtejszego rynku pracy. Warto też pamiętać, że rynek może być w błędzie, jeśli chodzi o bilans ryzyk towarzyszący obecnej sytuacji w Zatoce. Z powodów politycznych poprzeczka dla wznowienia działań zbrojnych jest zapewne wysoka, ale scenariuszy eskalacji jest wiele. Powrót do normalności ponownie się opóźnił.
  • POLSKA: Wypadkowa globalnej geopolityki (nieudane negocjacje amerykańsko-irańskie) i regionalnej polityki (wybory na Węgrzech) okazała się być negatywna dla polskich aktywów. Złoty po weekendzie otworzył się z luką w wysokości ok. 1 grosza, ale domyka ją w momencie sporządzania niniejszego komentarza. Dla rynku obligacji końcówka zeszłego tygodnia była niezła (niewielkie spadki rentowności), ale początek może być już gorszy z uwagi na wyraźną przecenę papierów skarbowych na świecie w piątkowe popołudnie i dziś w nocy. Tym niemniej, najgorsze na krajowym FI już minęło. Wyborcza niespodzianka nad Balatonem powinna przełożyć się na napływ kapitału do naszego regionu, co jest korzystne dla krajowych aktywów, nawet jeśli Polska nie będzie jego głównym beneficjentem. Spoglądając szerzej – w aktualnych wycenach polskich aktywów i ich zmianach w ostatnich tygodniach nie widzimy ani krzty działania czynnika krajowego. Nie spodziewamy się, aby rozpoczynający się tydzień to zmienił. Tym niemniej, jutrzejsza publikacja szczegółowych danych o inflacji dołoży niewielką cegiełkę do gmachu naszej wiedzy na temat procesów inflacyjnych i uwarunkowań krajowej polityki pieniężnej. Rynek będzie więc tym zainteresowany. Głównym tematem dla rynków pozostaje globalny apetyt na ryzykowne aktywa i jego zmiany wywołane przez przebieg najpierw działań wojennych w Zatoce, następnie procesu pokojowego i – to rozpatrujemy w kategorii ryzyk – znów działań wojennych.

Przegląd nadchodzących danych w Polsce

14 kwietnia, Inflacja marzec, Pekao: 3,5% r/r  Konsensus: 3,3% r/r

Wg szybkiego szacunku GUS inflacja wzrosła z 2,1 do 3,0% r/r, poniżej konsensusu i naszych założeń. Finalny odczyt inflacji za marzec może (ale nie musi) przynieść korektę cen paliw, ale na pewno rzuci więcej światła na zachowanie kategorii bazowych.

Kalendarz najważniejszych odczytów makroekonomicznych w bieżącym tygodniu znajduje się tutaj.

 

Udostępnij

Niniejsza publikacja (dalej „Publikacja”) przygotowana przez Departament Analiz Makroekonomicznych Banku Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna (dalej „Pekao S.A.”) stanowi publikację handlową i ma charakter wyłącznie informacyjny. Żadna z jej części nie stanowi podstawy do zawarcia jakiejkolwiek umowy lub powstania zobowiązania, w szczególności nie stanowi oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu Cywilnego. Publikacja nie stanowi rekomendacji udzielanej w ramach usługi doradztwa inwestycyjnego, analizy inwestycyjnej, analizy finansowej oraz innej rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczącej transakcji w zakresie instrumentów finansowych, rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r, w sprawie nadużyć na rynku ani porady inwestycyjnej o charakterze ogólnym dotyczącej inwestowania w instrumenty finansowe, a informacje w niej zawarte nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. Publikacja nie została przygotowana zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych i nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania badań inwestycyjnych i nie stanowi badania inwestycyjnego.

Zapisz się na newsletter

Zapisuję się na newsletter