Dzień pod znakiem inflacji
Dziś najważniejszy będzie odczyt inflacji z naszego kraju. Wprawdzie będzie on jeszcze na starych wagach koszyka konsumpcyjnego, ale i tak pokaże naszym zdaniem dezinflacyjny trend. Spodziewamy się odczytu na poziomie 1,8% r/r. Po południu poznamy zaś inflację z USA za styczeń (konsensus prognoz: 2,5% r/r). W dzienniku piszemy dziś szerzej o płatnościach odroczonych.
Wiadomości
- PL-PKB: W 4kw 2025 polskie PKB wzrosło o 4,0% r/r – poinformował GUS w szybkim odczycie. Informacja ta nie była zaskoczeniem, gdyż zbliżoną dynamikę wzrostu implikował odczyt całorocznego wzrostu PKB za 2025 (3,6% PKB), który poznaliśmy dwa tygodni temu. Strukturę wzrostu w 4kw 2025 poznamy dopiero na początku marca. Więcej na ten temat napisaliśmy wczoraj.
- PL-STOPY: Ludwig Kotecki z RPP wyraził pogląd, że marzec i kwiecień to dobry termin na dwa kolejne cięcia stóp o łącznie 50pb. Stopa docelowa mogłaby jego zdaniem wynieść 3,5%. Ryzyka inflacyjne są zaś odchylone w dół niż w górę. Podobnie do L. Koteckiego wypowiadało się kilku innych członków RPP w ostatnich dniach, m.in. G. Masłowska, czy P. Litwiniuk. Sądzimy, że przestrzeń do obniżek stóp w Polsce jest większa – spodziewamy się, że będzie ich łącznie trzy w 2026 ze stopą docelową 3,25%.
- PL-DŁUG: Bank Gospodarstwa Krajowego sprzedał obligacje o łącznej wartości 4,1 mld zł, w tym 0,75 mld zł na aukcji dodatkowej. Popyt wyniósł 6,3 mld zł. Pozyskane środki zasilą Fundusz Przeciwdziałania Covid-19, z którego finansowane jest szerokie spektrum wydatków państwa. To kolejny przetarg obligacji publicznych, który cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem inwestorów – głównie krajowego sektora bankowego.
- US-RYNEK PRACY: W ubiegłym tygodniu zarejestrowano 227 tys. nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych. To umiarkowanie niska liczba. Tydzień wcześniej takich wniosków było 232 tys.
Pożyczająca. Młoda. Kobieta. Co wiemy o korzystających z płatności odroczonych?
Usługa odroczonej płatności za zakupy (ang. buy now, pay later, BNPL) wdarła się przebojem na rynek consumer finance. Rzecz jasna, wciąż mamy do czynienia z finansowym beniaminkiem: portfel należności z tytułu BNPL na koniec 2025 r. był wart 1,1 mld PLN (wobec 14,0 mld PLN na kartach kredytowych i 190,4 mld PLN w kredytach gotówkowych), ale pozostaje faktem, że zainteresowanie klientów usługą odroczonej płatności wyraźnie wzrasta. Widać to zarówno w liczbie nowych, pozyskanych klientów (co piąty nowy klient na rynku kredytowym skorzystał właśnie z BNPL, co jest drugim po kredytach ratalnych najwyższym wynikiem akwizycji), jak i w wartości nowej sprzedaży (w 2025 r. na rynku kredytowym udzielono 14,3 mld PLN finansowania BNPL, co oznacza wzrost o 32,3% r/r).
Nowa sprzedaż i wolumen produktów consumer finance

Źródło: BIK, Analizy Pekao
Rozwój usług buy now, pay later sprawia, że ten sektor consumer finance przyciąga coraz więcej uwagi, zarówno ze strony regulatorów (czy BNPL powinno się wliczać do scoringu kredytowego? co z odpornością na ryzyko systemowe?) jak i ekonomistów (co BNPL mówi o koniunkturze konsumenckiej? jakie motywacje stoją za korzystaniem z odroczonych płatności?). W dzisiejszej analizie pochylimy się nad trzema wybranymi pytaniami:
- Jakie są charakterystyki użytkownika BNPL?
- Jaki jest (w przybliżeniu) model biznesowy dostawców BNPL dla e-commerce?
- Czy osoby częściej kupujące z odroczoną płatnością cechuje wyższe ryzyko nieterminowego regulowania zobowiązań?
Zaczniemy od socjoekonomicznej charakterystyki użytkownika BNPL – a w zasadzie użytkowniczki. Spośród każdych pięciu osób korzystających z BNPL trzy stanowią bowiem kobiety; konkretnie – młode kobiety, bo na każde trzy osoby odraczające płatności za zakupy aż dwie są przed 45. rokiem życia.
Klienci płatności odroczonych (BNPL) i consumer finance wg wieku i płci

Źródło: BIK, Analizy Pekao
Aby lepiej zrozumieć model biznesowy usług BNPL, warto osobno pochylić się nad motywacjami konsumentów, sprzedawców i dostawców. Z perspektywy konsumenta:
- Usługa odroczonej płatności jest de facto kredytem i tak też klasyfikuje to Biuro Informacji Kredytowej. W szczególności BNPL co do zasady umożliwia bezkosztowe odroczenie płatności za zakupy do 30 dni; konsument ma też możliwość rozłożenia płatności na raty, potencjalnie ponosząc dodatkowe koszty. Skorzystanie z BNPL jest jednak dużo wygodniejsze: wystarczy jedno kliknięcie, by zapłacić później, bez badania zdolności kredytowej czy wnioskowania o limit na karcie.
- Usługa BNPL umożliwia zwrot internetowych zakupów bez mrożenia gotówki, co może być szczególnie istotne dla osób, które częściej korzystających z e-commerce. Przykładowo, jeśli zakupione przez internet buty okażą się niedopasowane, to decydując się na 30-dniowe odroczenie płatności i zwracając przesyłkę do sklepu w ustawowym terminie 2 tygodni, konsument zyskuje możliwość darmowego wypróbowania produktu nie wykładając ani złotówki z własnych środków.
- Należy również pamiętać, że semantyka ma znaczenie. Niektórzy konsumenci mogą odczuwać dyskomfort zaciągając kredyt; podczas gdy odroczenie płatności – przynajmniej z perspektywy językowej – nie niesie ze sobą odium długu/kredytu.
Perspektywy dostawców usług BNPL i sprzedawców e-commerce są ze sobą ściśle splecione, przedstawimy je zatem łącznie:
- Operatorzy BNPL udzielają pożyczek: w imieniu konsumentów regulują opłaty za internetowe zakupy, by następnie odzyskać należności od klientów. Rzecz jasna, jeśli konsument zmieści się w okresie bezodsetkowym, operator nie osiągnie zysku. Jednakże im więcej korzystających z BNPL, tym więcej osób, które spóźnią się ze spłatą swoich zobowiązań i zapłacą odsetki. W tym kontekście warto odnotować, że – jak zauważa Julie Morgan związana z CFPB (amerykański odpowiednik UOKiK) w rozmowie z Bloombergiem – obecnie zaledwie 1/5 działalności operacyjnej dostawców BNPL stanowią bezkosztowe i bezodsetkowe opóźnienia płatności. Cała reszta generuje pokaźny przychód odsetkowy, mimo że z przyczyn marketingowych omijane jest słowo „kredyt”.
- Dodatkowym źródłem przychodów dla dostawców BNPL są opłaty za dostarczenie usługi ze strony sklepów internetowych, często w formacie opłaty stałej i odsetka od wartości transakcji.
- Jakie są korzyści z BNPL dla sprzedawców e-commerce? Krótko mówiąc, nowy klienci i większy wolumen zakupów. Danych dla Polski nie znamy, ale w USA mamy do czynienia nawet z kilkudziesięcioprocentowym wzrostem e-sprzedaży po udostępnieniu klientom opcji buy now, pay later. Z krajowych danych wiemy jedynie, że przeciętna kwota transakcji BNPL w 2025 r. wyniosła 176 PLN, a transakcje do pół tysiąca złotych stanowiły 2/3 całości.
Odsetek klientów BNPL z opóźnieniem spłaty wg odsetka transakcji ratalnych

Źródło: BIK, Analizy Pekao
Na koniec przytoczymy ciekawe zestawienie BIK, które pozwala połączyć nadmierną skłonność do zakupów na raty przez BNPL a niezdolnością do regulowania zobowiązań finansowych. Analitycy Biura Informacji Kredytowej policzyli, jaki odsetek klientów BNPL przynajmniej raz spóźnił się ze spłatą o ponad 30 dni, dodatkowo dzieląc te osoby na kohorty wg liczby zakupów rozłożonych na raty. Okazuje się, że zasadniczo im więcej transakcji rozłożonych na raty w ramach BNPL, tym większe ryzyko, że klient nie będzie terminowo regulował swoich zobowiązań. W szczególności jedna na siedem osób, która w ramach BNPL rozkłada na raty ponad połowę wszystkich zakupów, ma na swoim koncie epizod nieterminowego uregulowania zobowiązań. Widać stąd wyraźnie, że z korzystaniem z buy now, pay later wiąże się ryzyko kredytowe – nawet jeśli rzeczona usługa nie ma w nazwie słowa „kredyt”.
Komentarz rynkowy
- ZAGRANICA: Wczoraj na głównych rynkach zapanował znowu pesymizm. Powody są podobne jak w ub. tygodniu, czyli obawy o kondycję spółek narażonych na konkurencję ze strony AI. Giełdy traciły: S&P500 spadł o 1,5%, FTSE o 0,7%. Zyskiwały natomiast obligacje skarbowe. Rentowności Treasuries spadły o 2-4pb i praktycznie wymazały wzrost po lepszych od oczekiwań payrolls. Obligacje krajów europejskich zyskiwały w podobnej skali. Dolar lekko się umocnił. Dziś rano kurs EUR/USD oscyluje blisko 1,1850 wobec 1,1870 wczoraj. Dziś w kalendarzu najważniejszy będzie odczyt inflacji CPI z USA za styczeń. Konsensus prognoz to 2,5% r/r i jeśli odczyt nie zaskoczy to nie powinniśmy zaobserwować większej reakcji rynkowej. Co innego, gdyby niespodzianka jednak była i to po wyższej stronie. Wtedy postrzegane szanse na cięcia stóp przez Fed w tym roku zauważalnie by spadły. Nasz bazowy scenariusz to jednak kontynuacja trendów z wczoraj, czyli dalszy powolny spadek rentowności długu i lekkie umocnienie dolara.
- POLSKA: Wczorajszy dzień był kolejnym dniem z bardzo wysokim popytem na polskie obligacje, tym razem nie skarbowe, ale z gwarancjami skarbu państwa – emitowane przez BGK. Inwestorzy ewidentnie są optymistyczni co do naszego kraju. Rentowności polskiej 10-latki spadły wczoraj o 5pb i zatrzymały się na 5,0%. To ważny poziom oporu, więc dziś nie zaskoczyłaby nas korekta w górę, ale mocny spadkowy trend na obligacjach widać od października i nie spodziewamy się jego szybkiego zakończenia, przynajmniej dopóki RPP nie zakończy cyklu obniżek stóp procentowych. Złoty wczoraj zyskiwał, choć w umiarkowanej skali. EUR/PLN przesunął się z 4,216 na 4,214. Dziś najważniejszy dla rynków będzie odczyt inflacji z Polski. Będzie jeszcze na starych wagach i w ograniczonym zakresie, ale mimo to spodziewamy się odczytu poniżej konsensusu prognoz (1,8 vs 1,9% r/r). Będzie to sprzyjać dalszemu spadkowi rentowności polskiego długu w najbliższych dniach. Sądzimy, że dziś złoty będzie znowu zyskiwać, ale nie przekroczy 4,21 za euro, gdzie leży najbliższy poziom wsparcia.
Kalendarz najważniejszych odczytów makroekonomicznych w bieżącym tygodniu znajduje się tutaj.
Niniejsza publikacja (dalej „Publikacja”) przygotowana przez Departament Analiz Makroekonomicznych Banku Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna (dalej „Pekao S.A.”) stanowi publikację handlową i ma charakter wyłącznie informacyjny. Żadna z jej części nie stanowi podstawy do zawarcia jakiejkolwiek umowy lub powstania zobowiązania, w szczególności nie stanowi oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu Cywilnego. Publikacja nie stanowi rekomendacji udzielanej w ramach usługi doradztwa inwestycyjnego, analizy inwestycyjnej, analizy finansowej oraz innej rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczącej transakcji w zakresie instrumentów finansowych, rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r, w sprawie nadużyć na rynku ani porady inwestycyjnej o charakterze ogólnym dotyczącej inwestowania w instrumenty finansowe, a informacje w niej zawarte nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. Publikacja nie została przygotowana zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych i nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania badań inwestycyjnych i nie stanowi badania inwestycyjnego.