Analizy makroekonomiczne - Publikacja - Bank Pekao S.A.

Dziennik | 30.01.2026 9 godzin temu

Jak bardzo wzrósł PKB w 2025?

Zgodnie z zapowiedzią D. Trumpa, dziś koło południa poznamy nazwisko następcy J. Powella na stanowisku szefa Fed i wg rynków będzie to K. Warsh; poza tym jednak dzisiejszy piątek to dzień danych o PKB. GUS opublikuje wstępny szacunek wzrostu gospodarczego za 2025 r., który naszym zdaniem wyniesie 3,6% r/r. przy czteroprocentowym wzroście za 4Q25. Wstępne dane o dynamice PKB za ostatni kwartał ukażą się też w innych państwach europejskich.

Wiadomości

  • EZ-KONIUNKTURA: Wskaźnik koniunktury ESI zanotował wyraźny wzrost o 2,2 pkt. i uplasował się na poziomie 99,4 pkt. To oznacza, że już tylko milimetry dzielą go od wieloletniej średniej (100 pkt.). Poprawa nastrojów w gospodarce strefy euro była szeroka i objęła zarówno przemysł jak i usługi. Wyjątkiem była branża budowlana (-0,4 pkt.), co prawdopodobnie można połączyć z niekorzystnymi warunkami pogodowymi w tym miesiącu. Natomiast zgodnie z deklaracjami ankietowanych przedsiębiorców z branży budowlanej, źródłem rozczarowania były perspektywy na zatrudnienie pracowników.
  • SE-STOPY: Zgodnie z oczekiwaniami, Riksbank pozostawił na wczorajszy posiedzeniu stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Szwedzki bank centralny zakomunikował też, że oczekuje stabilizacji nominalnych stóp na pewien czas.
  • US-DANE: Listopadowe saldo handlu zagranicznego w USA wyraźnie się pogorszyło: deficyt wyniósł 56,8 mld USD wobec konsensusu prognoz 41 mld USD i 29,2 mld USD w październiku. Mimo to deficyty w handlu zagranicznym Stanów Zjednoczonych pozostają mniejsze w porównaniu z okresem przed kwietniem 2025 r., czyli przed tzw. Liberation Day i podwyżką ceł.
  • US-DANE: Tygodniowa liczba nowych bezrobotnych wyniosła 209 tys., tyle samo co w ubiegłym tygodniu. Więcej na temat amerykańskiego rynku pracy, w tym o liczbie nowych bezrobotnych, piszemy w dalszej części raportu.
  • US-DANE: Zamówienia w amerykańskim przemyśle urosły o 2,7% m/m. Dodatnia dynamika zamówień była antycypowana przez rynki (zwłaszcza wobec spadku m/m w październiku); tym niemniej skala przyspieszenia jest niemal dwukrotnie wyższa od prognozowanej (1,6% m/m). Dużo bardziej stabilny szereg zamówień na dobra trwałe bez środków transportu również pozostał po zwyżkowej stronie, pokazując dynamikę 0,4% m/m.

Coś dziwnego dzieje się na amerykańskim rynku pracy

W tym tygodniu poznaliśmy dwie nowe informacje na temat amerykańskiego rynku pracy i ich wydźwięk nie mógł być bardziej rozbieżny. Mamy bowiem do czynienia z dużym dysonansem między miękkimi a twardymi danymi (i anegdotami dotyczącymi zwolnień i cięć zatrudnienia). Dla Czytelników nie powinna to być nowość – o takim dysonansie pisaliśmy wielokrotnie i w różnym kontekście, ale na ogół dotyczyło to różnic między stanem gospodarki. Tutaj problem jest większy. Miękkie i twarde dane pokazują nie tylko inny stan rynku pracy, ale też inny krótkoterminowy kierunek zmian!

Z jednej strony, z nastrojów amerykańskich konsumentów możemy wyciągnąć wniosek, że rynek pracy jest postrzegany przez nich najgorzej od 2021 roku lub – jeśli potraktować okres pandemiczny jako aberrację – od początku 2017 roku. Co więcej, biorąc pod uwagę spadek stóp procentowych, niskie ceny benzyny i nowe rekordy na giełdach w styczniu, wydaje się, że rynek pracy jest głównym problemem, obawą i bolączką Amerykanów. W tym miesiącu – jak podało Conference Board – odsetek osób deklarujących, że znalezienie pracy jest trudne, wzrósł do 21%, odsetek osób twierdzących zaś, że łatwo znaleźć pracę, spadł do 24%. Niezależnie od tego, czy popatrzymy na te odsetki z osobna, czy na ich różnicę, wniosek będzie jeden – styczeń był słabym miesiącem. W jednej z naszych analiz stwierdziliśmy, że to odsetek osób dostrzegających trudność w znalezieniu pracy najlepiej koreluje się ze stopą bezrobocia. Dodatkowo, ich przecięcie się jest niezłym sygnałem recesyjnym – w tym stuleciu stało się to w marcu 2020, lutym 2008 i listopadzie 2001 r. Słowem – biada amerykańskiej gospodarce, jeśli trendy w badaniu Conference Board będą kontynuowane!

Stopa bezrobocia a subiektywna ocena stanu rynku pracy w USA, %

Źródło: Macrobond, Pekao Analizy

Wprawne oko czytelnika zauważy, że wzrost stopy bezrobocia był mimo wszystko mniejszy niż wzrost odsetka osób źle postrzegających rynek pracy. Gdy zajrzymy do danych o większej częstotliwości, dysonans jest jeszcze większy. Dane dotyczące nowych wniosków o zasiłki i beneficjentów tychże były w ostatnich tygodniach zaskakująco dobre – ta pierwsza liczba spadła od września o ok. 15%, ta druga – o 7%. W obydwu przypadkach wylądowaliśmy w styczniu b.r. na najniższych poziomach od 1,5 roku. Taka konstelacja wskazuje nie tylko na to, że w tym okresie nie zanotowano masowych zwolnień, ale również na to, że amerykańskiej gospodarce dalej od „no fire, no hire”, które dominowało dyskurs na temat rynku pracy w 2025 r. Gdyby było inaczej, nie udałoby się zaabsorbować 150 tys. beneficjentów zasiłków dla bezrobotnych.

Dane tygodniowe z amerykańskiego rynku pracy (koniec 2021 = 1)

Źródło: Macrobond, Pekao Analizy

Sugeruje to, że w końcówce 2025 r. doszło do odbicia w popycie na pracę. Wspiera to również tezę o przyspieszeniu na amerykańskim rynku pracy w 2026 r. z uwagi na większą stymulację gospodarki oraz spadek niepewności (piszemy o tym szerzej w naszej ostatniej publikacji). Tym niemniej, wciąż zostajemy z nierozwiązaną zagadką – dlaczego różne dane malują zupełnie różny obraz rynku pracy? Do tych pesymistycznych możemy wszakże zaliczyć anegdoty na temat masowych zwolnień, którymi amerykańskie korporacje sypią od wielu miesięcy jak z rękawa, oraz pewne dane z sektora prywatnego (np. dotyczące ogłoszonych cięć zatrudnienia od Challengera). Nie mamy tutaj dobrej odpowiedzi. Być może cięcia zatrudnienia ogłaszane przez duże korporacje są równoważone przez wzrosty zatrudnienia w małych firmach, które odetchnęły po spadku niepewności. Być może potrzeba czasu, aby zapowiedzi zwolnień przełożyły się na faktyczne redukcje. Wreszcie, możliwe jest, że bilanse amerykańskich gospodarstw domowych są na tyle dobre, że duża część zwolnionych nie musi zgłaszać się po zasiłek, bo może sięgnąć po oszczędności i inne aktywa finansowe.

Komentarz rynkowy

  • ZAGRANICA: Wczorajsza przecena akcji Microsoft o 12% uruchomiła tzw. margin call na zalewarowanych rynkach, co uruchomiło wyprzedaż szerokiej klasy aktywów. Innymi słowy, indeksy giełdowe spadają nie ze względu na fundamentalną korektę wycen, co raczej przez problemy z płynnością: inwestorzy, musząc uzupełnić zapas płynnych środków pod wpływem margin call, sprzedają niekoniecznie te aktywa, które uważają za przewartościowane, a raczej te, które są najbardziej płynne. Co z tego wynika? Spadkom kluczowych indeksów giełdowych (S&P500 ok. -1,4% w dołku, Nasdaq ponad -1,7% w dołku) towarzyszyła wyprzedaż najbardziej jakościowych, płynnych aktywów, tj. złota (dziś poniżej 5200 USD/ozt) i Treasuries (rentowność 10-latki spadła wczoraj z 4,27 do 4,23). Koniec końców, wczorajszy dzień był znakomitą okazją na rynkowe zakupy; zwłaszcza, że na dzisiejszym otwarciu po wczorajszych spadkach niemal nie ma już śladu.
  • POLSKA: Z perspektywy niespokojnych wód na rynkach bazowych, Polska jawi się jako bezpieczna przystań – safe haven. Wczorajsze osłabienie złotego względem dolara i euro było zupełnie nieznaczne; USDPLN poruszał się wokół 3,525, zaś EURPLN powrócił w dobrze rozpoznane okolice powyżej 4,21. Zakupy na rynku FI również były kontynuowane, w efekcie rentowność 10-letnich POLGBs przejściowo spadły do 5,075. Jedyna wątpliwość dotyczy giełdy: z uwagą będziemy obserwować dalsze ruchy indeksu WIG20, który na wczorajszym zamknięciu spadał do ok. 3360 pkt.; spodziewamy się jednak, że – w ślad za rynkami bazowymi – na warszawskim parkiecie zobaczymy dziś korektę i powrót do wzrostów.

Kalendarz najważniejszych odczytów makroekonomicznych w bieżącym tygodniu znajduje się tutaj

 

Udostępnij

Niniejsza publikacja (dalej „Publikacja”) przygotowana przez Departament Analiz Makroekonomicznych Banku Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna (dalej „Pekao S.A.”) stanowi publikację handlową i ma charakter wyłącznie informacyjny. Żadna z jej części nie stanowi podstawy do zawarcia jakiejkolwiek umowy lub powstania zobowiązania, w szczególności nie stanowi oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu Cywilnego. Publikacja nie stanowi rekomendacji udzielanej w ramach usługi doradztwa inwestycyjnego, analizy inwestycyjnej, analizy finansowej oraz innej rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczącej transakcji w zakresie instrumentów finansowych, rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r, w sprawie nadużyć na rynku ani porady inwestycyjnej o charakterze ogólnym dotyczącej inwestowania w instrumenty finansowe, a informacje w niej zawarte nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. Publikacja nie została przygotowana zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych i nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania badań inwestycyjnych i nie stanowi badania inwestycyjnego.

Zapisz się na newsletter

Zapisuję się na newsletter